| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Kto wygrałby w mecz Fisher - Karpow |
| Fisher |
|
68% |
[ 13 ] |
| Karpow |
|
31% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 19 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Vishyy Nowy


Dołączył: Jul 10, 2005 Posty: 45 Skąd: starogard gdański
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 4:59 pm Temat postu: Siła niezależności |
|
|
|
Jak myślicie czemu Fischer nie zagrał z Karpowem, Bał się KGB ? Bo Rosjanie zrobili by wszystko żeby odzyskać tytuł. A może jego fobia była tak dalece posunięta ? Mi wydaje się że Wtedy Fischer Grał silniej od Karpowa  ale i tak dzięki swojej ekscentryczności zrobił dużo dla szachów, zresztą jego mecz ze Spasskim zrobił wielką reklamę szachom
Pozdrawiam brać szachową
Ostatnio zmieniony przez Vishyy dnia Sob Sie 20, 2005 8:21 pm, w całości zmieniany 7 razy |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1895
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 5:58 pm Temat postu: |
|
|
|
Postawiłbym na Karpowa. |
|
| Powrót do góry |
|
mrozik Skoczek


Dołączył: Feb 06, 2005 Posty: 274 Skąd: Rabka-Zdrój
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 6:29 pm Temat postu: |
|
|
|
to nie takie proste...
Fischer miał przerwe w grze... i to długa, więc nie można twierdzić że był silniejszy .
A karpow... Karpow był maszyną stworzoną przez ZSRR.
Na ten temat ukazał się artykuł w *** szachowej nr 09(141) 2004
Polecam.
Można się z niego dowiedzić że karpow chciał nawet meczu nieoficjalnego
A czemu nie zagrał
Bez urazy dla mistrza, ale był zbyt kapryśny, za mało myślał o samej grze, a za dużo o innych sprawach.
fide nie przyjeło jego jednego warunku(nie pamiętam którego)
ale dla osoby która chce grać była by to drobnostka... _________________ http://szachywkowalewie.republika.pl
http://mokrabkazdroj.shou.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 3046 Skąd: Polska
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 7:04 pm Temat postu: |
|
|
|
O ile pamiętam był to warunek "do 6 zwycięstw przy 2 punktach przewagi". _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński |
|
| Powrót do góry |
|
Janczewski Hetman


Dołączył: May 14, 2005 Posty: 1242
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 9:05 pm Temat postu: |
|
|
|
Pytanie brzmi: kto wygrałby mecz?
W związku z tym zakładam, że Fischer by grał(piękne założenie prawda  )
Zatem wiedząć, że grać będzie podszedłby do meczu od samego początku poważnie a nie kapryśnie
Ergo przygotowałby się, więc moim zdaniem przy obopólnym zaangażowaniu, poważnym podejściu obojga...... wygrałby Fischer
Pozdrawiam
Krzysiek J. _________________ Ja Ciebie też |
|
| Powrót do góry |
|
kedzier15 Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005 Posty: 378
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 10:04 pm Temat postu: |
|
|
|
Ja stawiam na Karpowa. |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 939
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 10:35 am Temat postu: |
|
|
|
| tpp napisał: | | O ile pamiętam był to warunek "do 6 zwycięstw przy 2 punktach przewagi". |
Dokładnie: do 10 wygranych (bez liczenia remisów i górnego limitu partii), przy stanie 9-9 mecz kończy się remisem a tytuł zachowuje Mistrz.
Co do szans to chyba wątpliwości nie powinno być, wystarczy porównać ówczesne wyniki Fischera i Karpowa z tymi samymi przeciwnikami. Przecież w finałowym meczu pretendentów Karpow wygrał z Korcznojem zaledwie 3-2 przy kilkunastu remisach. Problem raczej w tym że Fischer po 3-letniej przerwie psychicznie nie był gotowy na konfrontację z zupełnie nieznanym sobie przeciwnikiem, w dodatku obdarzonym podobną niezłomną wolą walki i zwycięstwa. Ale gdyby doszło do spotkania... Sam Karpow mówił że "to jeszcze nie jego cykl". Co innego później; a dzisiaj to by już była teksańska masakra piłą mechaniczną  _________________ pay attention or pay the price
 |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1895
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 12:04 pm Temat postu: |
|
|
|
Moim zdaniem Karpow i Kasparow to są szachiści wszechczasów i Fisher oraz wszyscy współcześni szachiści jak Anand, Kramnik mogą się schować przy Karpowie i Kasparowie z lat 84-85. |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 939
|
|
| Powrót do góry |
|
Vishyy Nowy


Dołączył: Jul 10, 2005 Posty: 45 Skąd: starogard gdański
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 9:54 pm Temat postu: |
|
|
|
Ale co by nie mówić to Fischer miał wtedy wyższy wynik rankingowy. Karpow miał całą dywizję Arcymistrzów do pomocy ,którzy faszerowali go nowinkami teoretycznymi. Poza tym miał przyjaciela (Jura Bałaszow), który dotktoryzując się na psychologii opisał Fischera i przeanalizował jego zachowania. Fischer nigdy nie miał sekundantów mimoże mógł mieć ilu tylko chciał. Fischer był mistrzem gry psychologicznej przykład mecz ze Spasskim oddanie 2 partii meczu za swoje cele. ,,Boby" miał przemożną chęć zwycięstwa - to już zauważył Tal podczas jednego z turnieji. Znana jest historia jak przy zupełnie ,, gołych" królach on zrobił jeszcze 3 pos. ( chyba z Gedeonem Barczą )
Co by nie pisać Fischer zrobił dużo dla szachów, a dziś jest oskarżony o złamanie embarga na Jugosławie i jest poszukiwany przez sądy w USA. Po mimo ,a może właśnie dzięki temu jak się stoczył więcej ludzi sięgnie po jego partie. Szkoda że zapomniał o swojej starej maksymie ,, Jak się ktoś ze mną nie zgadza to zawsze mogę dać mu mata ".
Ostatnio zmieniony przez Vishyy dnia Pią Lip 29, 2005 3:08 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 3046 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 1:49 pm Temat postu: |
|
|
|
| brainw0rker napisał: | Z tym schowaniem się to lekka przesada, a na pewno w odniesieniu do Fischera. Aaaaa Fisher... to nie wiem, nie znam, może... |
| Vishyy napisał: | | Ale co by nie mówić to Fisher miał | Mówił dziad do obrazu, a obraz ani razu.
Jak grochem o ścianę.
Mów do baby święte słowa, baba swoje "moja krowa".
To że ktoś urodził się w USA, gdzie językiem urzędowym jest angielski; nie znaczy, że jego nazwisko też piszemy "po angielsku". W przypadku R.Fischera piszemy "po niemiecku" (z polską końcówką).
| Vishyy napisał: | | Fisher był mistrzem gry psychologicznej przykład mecz ze Spasskim oddanie 2 partii meczu za swoje cele. | Uważam, że ten przykład jak i strata motywacji po "osiągnięciu szczytu" jest dowodem na słabą psychikę Roberta Fischera. Co doprowadziło go do pożegnania z szachami. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński |
|
| Powrót do góry |
|
malutki1989 Nowy


Dołączył: Jul 28, 2005 Posty: 27
|
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 6:13 pm Temat postu: |
|
|
|
Moim zdaniem Fischer bał śię utracić tytuł dla którego poświęcił swe życie.
Chociaż gdyby stanął w obronie tytułu to najprawdopodobniej obroniłby go przynajmniej w 1 cyklu, bo Karpow przez 3 lata wzmocniłby się do tego stopnia, że Fischer niestanowiłby dla niego większego problemu! |
|
| Powrót do góry |
|
Last_Knight Goniec


Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
|
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 9:33 pm Temat postu: |
|
|
|
| malutki1989 napisał: | | ...bo Karpow przez 3 lata wzmocniłby się do tego stopnia, że Fischer niestanowiłby dla niego większego problemu! |
Obawiam się, że Fischer zwyciężyłby w tym i kolejnych kilku meczach o mistrzostwo. Powód? Wtedy dla Fischera nikt nie stanowił większego problemu! Nie brakło mu umiejętności, a skromności i pokory... _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde// |
|
| Powrót do góry |
|
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 3046 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 9:43 pm Temat postu: |
|
|
|
| Last_Knight napisał: | | Nie brakło mu umiejętności, a skromności i pokory... | też miał "tyci tyci", co nie zmienia faktu, iż był geniuszem (ale A.Karpow też). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński |
|
| Powrót do góry |
|
|