| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
malutki1989 Nowy


Dołączył: Jul 28, 2005 Posty: 27
|
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 3:42 pm Temat postu: Czy Korcznojowi groziła śmierć ? |
|
|
|
Jest rok 1978. Korcznoj wygrywa w meczach pretendentów i rzuca rękawice samemu mistrzowi świata - Karpowowi. Jednak pojedynek w Baguio nie układa się dla Korcznoja pomyślnie. Po 27 partiach przegrywa on 2:5 ale Karpow odpuszcza myśląc, że zadanie jest już wykonane a tu ... po 31 partiach Korcznoj wyrównuje!!! Anatolij wygrywa jednak partię nr 32 a z nią cały mecz. Po pojedynku Korcznoj mówi, że przegrał ponieważ.... czuwa nad nim Bóg !!! Te słowa Wiktor wypowiedział gdyż jak twierdzi w wypadku jego wygranej KGB miało mu pomóc w zrobieniu kroku ku wieczności !!!
Ciekawe ! ! !  |
|
| Powrót do góry |
|
Vishyy Nowy


Dołączył: Jul 10, 2005 Posty: 45 Skąd: starogard gdański
|
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 3:51 pm Temat postu: |
|
|
|
To prawdpobodobne bo Korcznoj był uciekinierem z ZSRR. Jego mecz był rozgrywany w sposób polityczny. Szkoda że wielka polityka mieszała się do szachów |
|
| Powrót do góry |
|
K_M_K Hetman


Dołączył: Dec 08, 2003 Posty: 851 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 4:17 pm Temat postu: |
|
|
|
Teraz polityka różnych państw (w tym USA) też miesza się do różnych rzeczy. Wtedy do innych, teraz do innych... _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny. |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 956
|
|
| Powrót do góry |
|
Janczewski Hetman

Dołączył: May 14, 2005 Posty: 1242
|
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 10:11 pm Temat postu: |
|
|
|
Pewnie, że groziła mu(ONA).
Nie dość, że chciał wygrać z Karpowem, co było bardzo, ale to bardzo niegrzeczne, to jeszcze miał szansę tego dokonać, a to już było be....
Uciekł gamoń
A to tylko zwiększało jego szansę na śmierć.
Tak uważam
Krzysiek J. |
|
| Powrót do góry |
|
Vishyy Nowy


Dołączył: Jul 10, 2005 Posty: 45 Skąd: starogard gdański
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 7:16 pm Temat postu: |
|
|
|
Ale ucieczka wyszła mu na dobre bo dzięki życiu na emigracji przestawił swój styl z defensywnego i zaczął walczyć o inicjatywe. |
|
| Powrót do góry |
|
Janczewski Hetman

Dołączył: May 14, 2005 Posty: 1242
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 10:03 pm Temat postu: |
|
|
|
| Vishyy napisał: | | Ale ucieczka wyszła mu na dobre bo dzięki życiu na emigracji przestawił swój styl z defensywnego i zaczął walczyć o inicjatywe. |
Cześć.
No..., już sama ucieczka(wycieczka) to był przejaw inicjatywy..., prawda
A, jak ktoś raz zaczął.....
Pozdrawiam
Krzysiek J. |
|
| Powrót do góry |
|
Vishyy Nowy


Dołączył: Jul 10, 2005 Posty: 45 Skąd: starogard gdański
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2005 8:57 am Temat postu: |
|
|
|
Korcznij opowiadał jak to rozmawiając z Petrosjanem widział jak ten bał się mówić prawdę o ich ojczyźnie. Pozatym Korcznojowi groziła śmierć do 91 lub 92 r. ponieważ dopiero wtedy dostał obywatelstwo szwajcarskie !!!! |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 956
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2005 2:29 pm Temat postu: Re: Czy Korcznojowi groziła śmierć ? |
|
|
|
| malutki1989 napisał: | Po pojedynku Korcznoj mówi, że przegrał ponieważ.... czuwa nad nim Bóg !!! Te słowa Wiktor wypowiedział gdyż jak twierdzi w wypadku jego wygranej KGB miało mu pomóc w zrobieniu kroku ku wieczności !!!
Ciekawe ! ! !  |
Czytałem ten wywiad, fakt, Korcznoj tak twierdzi.
| Vishyy napisał: | | Korcznij opowiadał jak to rozmawiając z Petrosjanem widział jak ten bał się mówić prawdę o ich ojczyźnie. |
Może i opowiadał, tylko trzeba pamiętać że tak jak Karpowa nienawidził też Petrosjana, powody na pewno miał (ich mecz skończył się skandalem), i trzeba podchodzić ostrożnie do tego co o nich mówi.
| Vishyy napisał: | | Pozatym Korcznojowi groziła śmierć do 91 lub 92 r. ponieważ dopiero wtedy dostał obywatelstwo szwajcarskie !!!!. |
A to już jest Twoja prywatna opinia, nawet chyba nie opinia tylko podawanie za pewnik jakichś bredni przeczytanych gdzieś na Onecie.
Dziwić się że Korcznoj tak mówi? Ma prawo być rozgoryczony - przegrał. Dla mnie i tak pozostanie zwycięzcą, bo mecz ten odbywał się w warunkach będących kpiną ze sportu. Zagrywka Karpowa (wymyślona dla niego przez radzieckich psychologów) z niepodawaniem Korcznojowi ręki przed partią świadczy zaś dobitnie jakim człowiekiem był Karpow, niezależnie od jego wspaniałych wyników i tego w jakie piórka stroił się po 1990r. Ale weź pod uwagę, że to wszystko to były środki nacisku na biednego Wiktora, tak samo jak wywiezienie jego syna na Syberię na przeszło 3 lata. I pewnie też KGB chciało, żeby Korcznoj myślał, że chcą go wykończyć, zapewne dawano mu to niebezpośrednio do zrozumienia. Chcieli żeby w to uwierzył i może i uwierzył, tylko czemu uwierzył też Vishyy? Pamiętaj, że ten system był qrewski, ale o publicity to oni dbali. To była zbyt popularna postać żeby mogli tak to rozwiązać. Kto na świecie uznałby w Karpowie (który tytuł zdobył przy zielonym stoliku) Mistrza Świata po takim numerze? Gdyby Korcznoj miał wypadek samochodowy czy choćby trafił go piorun to i tak nawet w ZSRR wszyscy winiliby za to komunistów. Warto pamiętać o takich niuansach zanim się coś napisze, a jeśli z powodu młodego wieku nie jesteś świadom pewnych rzeczy z tamtych lat - po prostu się nie wypowiadaj.
Parę ciekawostek o kulisach tego meczu: http://www.vistula.risp.pl/felietony/polityka.htm _________________ pay attention or pay the price
 |
|
| Powrót do góry |
|
Vishyy Nowy


Dołączył: Jul 10, 2005 Posty: 45 Skąd: starogard gdański
|
Wysłany: Pon Sie 01, 2005 10:18 am Temat postu: |
|
|
|
Kto jak kto ,ale ty brainw0rker nie będziesz mi mówić o czym mogę pisać a oczym nie  !
Pozdro for all |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 956
|
Wysłany: Pon Sie 01, 2005 11:21 am Temat postu: |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
|