Nie "my" tylko niejaki specjalista od p2p czyli brainw0rker. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Tpp, ze stylu Twoich wypowiedzi wnioskuję że inteligentny z Ciebie człowiek; nie udawaj więc, że w moich poprzednich postach nie wyczułeś ironii i nie powtarzaj za zusi bzdur o pornografii, bo dobrze wiesz że to był tylko niewinny przytyk bo "bajdurzenia". Nie mam do Ciebie nic osobiście, ale dziwi mnie fakt, że drugi raz wyraziłem swoją opinię na tym forum i znowu łajno wpadło w wentylator. I właśnie Ty jesteś tym, który znowu uparł się sprowadzić mnie na ścieżkę dobra, prawdy i sprawiedliwości. Nie wiedziałem że ta dyskusja nad legalnością p2p tkwi Ci cierniem w sercu, nie chciałem wtedy ugodzić w wyznawane przez Ciebie wartości, zresztą co do legalności p2p też nie mam wątpliwości że kiedyś zrobią z tym porządek. Ale zanim to nastąpi ściągaj i pozwól ściągać Musiało Cię naprawdę ruszyć skoro potrafisz napisać mój nick poprawnie a wierz mi że nie każdemu się to udaje za pierwszym razem… Eh, niejeden program moglibyśmy razem zcrackować _________________ pay attention or pay the price
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Sob Cze 25, 2005 7:15 pm Temat postu:
brainw0rker napisał:
...Musiało Cię naprawdę ruszyć skoro potrafisz napisać mój nick poprawnie a wierz mi że nie każdemu się to udaje za pierwszym razem....
Zapewne tpp użył magicznej formuły [Ctrl]+[C] oraz [Ctrl]+[V] _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde//
Myślę, że Pan Macieja mógłby sobie darować publiczne opowieści o chorobie syna, wraz z rozmyślaniami o robieniu zastrzyków: http://www.eurochamp.pl/?m=coverage&l=pl&c=12
Są to na tyle prywatne sprawy, że nie wszyscy muszą o nich wiedzieć. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Uważam inaczej. Popieram punkt widzenia pana Macieji.
Cytat:
Tam dostrzegłem, że diabetycy w Anglii są…jacyś inni niż w Polsce. Radośniejsi… Tam, Bartek nauczył się, że zastrzyk można sobie robić w klasie, przy wszystkich, że z tym nie trzeba uciekać wstydliwie do toalety. Po powrocie do kraju, ten nawyk stanowił sensację dla otoczenia.
Dlaczego z takimi sprawami należy się kryć? Czy to wstyd być chorym? Opisując sprawę syna, może w ten sposób pomógł innym cukrzykom w Polsce poradzić sobie z chorobą (nauczyć się z nią żyć). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Myślę, że Pan Macieja mógłby sobie darować publiczne opowieści o chorobie syna, wraz z rozmyślaniami o robieniu zastrzyków: http://www.eurochamp.pl/?m=coverage&l=pl&c=12
Są to na tyle prywatne sprawy, że nie wszyscy muszą o nich wiedzieć.
No i dalej cukrzyk w otwartym terenie, który będzie musiał zrobić sobie zastrzyk, będzie wzbudzał sensację (o ile nie aresztują go za narkomanię). W Polsce to nawet chodzenie po ulicy z zaawansowaną ciążą potrafi jeszcze wzbudzić oburzenie...
Zresztą p. Macieja mówi o robieniu zastrzyków, a nie obrzęku żył czy doborze igły, bez przesady.
Dlaczego z takimi sprawami należy się kryć? Czy to wstyd być chorym?
Nie, to nie jest wstyd. Ale inni nie musza ogladac tego jak ktos sie kluje.
Dlaczego nie mozna publicznie pic alkoholu?
A uprawiac seks?
Bo innym ludziom moze to przeszkadzac.
Tak samo wbijanie sobie igiel.
Dlaczego z takimi sprawami należy się kryć? Czy to wstyd być chorym?
Nie, to nie jest wstyd. Ale inni nie musza ogladac tego jak ktos sie kluje.
Dlaczego nie mozna publicznie pic alkoholu?
A uprawiac seks?
Bo innym ludziom moze to przeszkadzac.
Tak samo wbijanie sobie igiel.
Nie można? W pubie też nie?
A innym może przeszkadzać otyłość, trzymanie się za ręce bez ślubu (gdzieniegdzie można za to nieźle beknąć), długie włosy i tysiąc innych rzeczy. I co, zakazać? Mnie się zbiera na widok i dźwięk plucia, a to chyba jakaś tradycja narodowa...
Nikt nie mówi o demonstracyjnym kłuciu się, ale o niemożności znalezienia np. łazienki, żeby to w miarę komfortowo zrobić. Bo chyba zastrzyków w przenośnym, zasr..., ciemnym kiblu i w innych takich byle miejscach nie chciałbyś sobie robić?
Nie, to nie jest wstyd. Ale inni nie musza ogladac tego jak ktos sie kluje.
Dlaczego nie mozna publicznie pic alkoholu?
A uprawiac seks?
Bo innym ludziom moze to przeszkadzac.
Tak samo wbijanie sobie igiel.
Mi przeszkadza jak ktoś publicznie pali. Wygląda komicznie, a i innym szkodzi na zdrowiu (na otwartym powietrzu też, szczególnie gdy wieje wiatr).
Pan Macieja nie mówił o ostentacyjnym (trudne słowo ) wbijaniu sobie igieł lecz normalnie czyli dyskretnie. Ale nie tajnie, w ukryciu bo nie robi przecież nic złego. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Przepraszam, jeżeli kogoś zdenerwowałem lub uraziłem moją wypowiedzią. Mam nadzieję iż wiecie, że nie zrobiłem tego po to aby wywoływać kłótnie na forum. Żeby odejść od tematu igieł, zaglądnąłem na stronę ME. Pierwsze miejsce Nisipeanu jest dla mnie zaskoczeniem. Myślałem, że zdobędzie je Iwańczuk. Co do Radżabowa i Karjakina, to było do przewidzenia, że znajdą się w czołówce tabeli. Szkoda, że tak słabo wypadli Polacy. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Jesli "normalnie" == "dyskretnie" to oczywiscie sie zgadzam.
I jasne, ze nie chcialbym w ciemnym, obskurnym kibelku.
W kibelku to raczej inni "władcy igieł" czyli narkomani.
A w sprawie IME.
To Polacy po prostu się skonfrontowali z resztą obszaru Europy. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Eh, widzę że przywalanie Maciejom bardzo ostatnio w modzie... Do starego się czepiają bo mu się chce wyjść poza miernotę PZSzach i coś zrobić, do młodego sam mam żal że rozmienia swój talent na drobne pisząc na przeróżnych forach i wdając się w pyskówki. Od tego to my jesteśmy , on ma trenować i wygrywać! Ale ta dyskusja nad jego chorobą przekracza granice dobrego smaku, nawet mojego, a jak niektórzy pewnie zdążyli zauważyć poziom wrażliwości i tak mam poniżej średniej krajowej . Mieszkałem w Londynie ponad rok, tam na ulicach widzi się wielu niepełnosprawnych na wózkach i co mnie osobiście na początku zadziwiało także np. wielu niewidomych z psami. A u nas? Nie ma niewidomych i niewielu niepełnosprawnych w raju nad Wisłą, co? Zastanawialiście się dlaczego? Mój znajomy, od 5 lat inwalida, wychodzi z domu może 3 razy do roku... Ciężko mu przetłumaczyć głupotę jego postępowania, ale cóż, trudno się teraz dziwić jego wstydowi pokazywania się publicznie. On wie to, co ja zrozumiałem dopiero dzięki tej dyskusji - w tym kraju jest za dużo "estetów" których może zniesmaczać widok niepełnosprawnego... Bo porównywanie robienia sobie zastrzyku z insuliny do pieprzenia się na parkowej ławce dopiero jest objawem umysłowego upośledzenia, którego można się wstydzić i które innym może przeszkadzać, Rathi.
I czy naprawdę nikomu nie przyszło do głowy że Bartek do swoich sukcesów doszedł właśnie dzięki takiej postawie dra Macieji?! Pewnie zwłaszcza ci którzy z nim przegrywają woleliby żeby był nikomu nieznanym chorym fizykiem. A tak dzięki nieoglądaniu się na półgłówków jest jednak czołową "deską" w tym kraju. Cóż, psy szczekają, karawana idzie dalej... _________________ pay attention or pay the price
Nie czołową, bo spadł chyba na czwartą pozycję z rankingiem poniżej 2600. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach