| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
szaszkin Nowy


Dołączył: Jan 14, 2004 Posty: 35 Skąd: Polska
|
Wysłany: Nie Maj 02, 2004 6:11 am Temat postu: |
|
|
|
Gra partii e-mailowych to strasznie fajna rzecz która pozwala podwyższyć swoje umiejętności. Ja gram na gameknot.com, redhotpawn.com i sachy.sk, na pierwszych dwóch jeszcze mi się nie zdarzyło żeby przeciwnik grał programem komputerowym (jak człowiek trochę gra to takie rzeczy zaczyna się wyczuwać), na sachy.sk i owszem, w jednej a może w dwóch partiach, ale i tak jest to duża frajda. |
|
| Powrót do góry |
|
jania Hetman


Dołączył: Oct 04, 2003 Posty: 893 Skąd: PSZCZYNA!!!
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 7:50 am Temat postu: |
|
|
|
Co tam przejmować się tymi co grają kompem  Ma się tyle czasu na zastanowienie że komp mało pomoże. Łatwo rozpoznać w partii emaila że ktoś zaczął grać kompem po nagłej zmianie siły gry. _________________ "Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll) |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1858
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 8:33 am Temat postu: |
|
|
|
Gra korespondencyjna jest bez sensu, ponieważ zawodnik nigdy sam nie myśli tylko szuka po książkach, pyta się swoich utytułowanych kolegów, patrzy jak gra jego program. Gra w szachy polega na tym, że 2 graczy siedzi na przeciwko siebie i korzystają tylko ze swojego mózgu. |
|
| Powrót do góry |
|
szaszkin Nowy


Dołączył: Jan 14, 2004 Posty: 35 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 1:10 pm Temat postu: |
|
|
|
| lk85 napisał: | | Gra korespondencyjna jest bez sensu, ponieważ zawodnik nigdy sam nie myśli tylko szuka po książkach, pyta się swoich utytułowanych kolegów, patrzy jak gra jego program. Gra w szachy polega na tym, że 2 graczy siedzi na przeciwko siebie i korzystają tylko ze swojego mózgu. |
Mów za siebie bo ja myślę w czasie partii, i ani z programu ani z porad silniejszych nie korzystam, owszem, korzystam z literatury i baz danych, ale one przydają się tylko w debiucie, korzystam też z literatury przy końcówkach, przykładowo ostatnio grałem końcówkę z różnobarwnymi gońcami i mogłem sobie zaglądnąć do książki i zobaczyć jak to się gra.
Granie korespondencyjne zwiększa siłę gry `przy desce’ bo rośnie wiedza debiutowa i możliwości analityczne, zresztą Alechin i Keres (jeśli ci coś mówią te nazwiska) grali korespondencyjnie w początkach kariery. |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1858
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 4:29 pm Temat postu: |
|
|
|
Alechina i Keresa znam  A co do tej gry korespondencyjnej to jakie masz szanse mysląc samemu z zawodnikiem grającym za pomocą najnowszych i najlepszych programów? Odpowiedź brzmi:ŻADNYCH. Niestety oszustwo jest wszędzie. Nawet na normalnych turniejach jest. Kilka razy widziałem, jak zawodnicy odchodzili od swoich partii i konsultowali się ze swoimi trenerami albo ze swoimi silniejszymi kolegami co mają grać w danej pozycji. Także oszustwo jest wszędzie. Jak na serwerach internetowych typu kurnik ok. 30% grających gra kompami to w grze korespondencyjnej gra ok. 70%. Nie wierzę, że dzieci w wieku 7-14 lat w grze korespondencyjnej nie używają kompów. |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1858
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 4:30 pm Temat postu: |
|
|
|
Ja uważam, że gra korespondencyjna nie ma większego sensu, no ale to jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać. |
|
| Powrót do góry |
|
jania Hetman


Dołączył: Oct 04, 2003 Posty: 893 Skąd: PSZCZYNA!!!
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 5:03 pm Temat postu: |
|
|
|
Ja mam 15 lat i nie korzystam z kompa podczas partii. Cały czas gram w turniejach na szachach PF www.szach.net i nie zda żyło mi się żeby ktoś zemną grał kompem  _________________ "Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll) |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1429 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 5:23 pm Temat postu: |
|
|
|
| lk85 napisał: | | Gra korespondencyjna jest bez sensu, ponieważ zawodnik nigdy sam nie myśli tylko szuka po książkach, pyta się swoich utytułowanych kolegów, patrzy jak gra jego program. Gra w szachy polega na tym, że 2 graczy siedzi na przeciwko siebie i korzystają tylko ze swojego mózgu. |
Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od partii przez pocztę. Jeśli chodzi tylko o to aby sobie pograć, to się z tobą zgodzę. Jeśli jednak chcesz się czegoś nauczyć, to wszystko co wypisałeś jest wspaniałą formą nauki! Przecież nauka polega na tym, aby umieć wykorzystać program, podpytywać znajomych, poszukiwać odpowiedzi w ksiażkach  |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1858
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 6:05 pm Temat postu: |
|
|
|
Zgadzam się, ale pod warunkiem, że nie robi się tego bezmyślnie. Niektórzy "kompiarze" są(z góry przepraszam wszystkich kompiarzy  ) tak tępi, że wogóle nie myslą o sensie posunięcia, które wykonali. |
|
| Powrót do góry |
|
jania Hetman


Dołączył: Oct 04, 2003 Posty: 893 Skąd: PSZCZYNA!!!
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 6:55 pm Temat postu: |
|
|
|
| lk85 napisał: | | .A co do tej gry korespondencyjnej to jakie masz szanse mysląc samemu z zawodnikiem grającym za pomocą najnowszych i najlepszych programów? Odpowiedź brzmi:ŻADNYCH. |
WIESZ Napewno jakiś arcymistrz by dał sobie rady .
A propo jeśli się odkryje że przeciwnik gra z kompem to wystarczy unikać w której decydująca jest taktyka . I komputer kiepsko rozgrywa pozycje zamknięte ponieważ wymagają one długodystansowego planowania  _________________ "Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll) |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1858
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 7:10 pm Temat postu: |
|
|
|
Z najnowszą wersją Fritza sam Kramnik zremisował w meczu. |
|
| Powrót do góry |
|
szaszkin Nowy


Dołączył: Jan 14, 2004 Posty: 35 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 8:49 pm Temat postu: |
|
|
|
| lk85 napisał: | Alechina i Keresa znam A co do tej gry korespondencyjnej to jakie masz szanse mysląc samemu z zawodnikiem grającym za pomocą najnowszych i najlepszych programów? Odpowiedź brzmi:ŻADNYCH. Niestety oszustwo jest wszędzie. Nawet na normalnych turniejach jest. Kilka razy widziałem, jak zawodnicy odchodzili od swoich partii i konsultowali się ze swoimi trenerami albo ze swoimi silniejszymi kolegami co mają grać w danej pozycji. Także oszustwo jest wszędzie. Jak na serwerach internetowych typu kurnik ok. 30% grających gra kompami to w grze korespondencyjnej gra ok. 70%. Nie wierzę, że dzieci w wieku 7-14 lat w grze korespondencyjnej nie używają kompów. | Skąd wziąłeś tą liczbę 70%? Z własnego doświadczenia, a może z sufitu? Gram korespondencyjnie od początku roku rozegrałem ok. 100 partii z których 90% wygrałem bez żadnego wspomagania się programem, więc skąd twoja liczba?? |
|
| Powrót do góry |
|
szaszkin Nowy


Dołączył: Jan 14, 2004 Posty: 35 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 8:49 pm Temat postu: |
|
|
|
| lk85 napisał: | Alechina i Keresa znam A co do tej gry korespondencyjnej to jakie masz szanse mysląc samemu z zawodnikiem grającym za pomocą najnowszych i najlepszych programów? Odpowiedź brzmi:ŻADNYCH. Niestety oszustwo jest wszędzie. Nawet na normalnych turniejach jest. Kilka razy widziałem, jak zawodnicy odchodzili od swoich partii i konsultowali się ze swoimi trenerami albo ze swoimi silniejszymi kolegami co mają grać w danej pozycji. Także oszustwo jest wszędzie. Jak na serwerach internetowych typu kurnik ok. 30% grających gra kompami to w grze korespondencyjnej gra ok. 70%. Nie wierzę, że dzieci w wieku 7-14 lat w grze korespondencyjnej nie używają kompów. | Skąd wziąłeś tą liczbę 70%? Z własnego doświadczenia, a może z sufitu? Gram korespondencyjnie od początku roku rozegrałem ok. 100 partii z których 90% wygrałem bez żadnego wspomagania się programem, więc skąd twoja liczba?? |
|
| Powrót do góry |
|
arkoski Hetman


Dołączył: Nov 04, 2003 Posty: 534 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Maj 06, 2004 8:51 pm Temat postu: |
|
|
|
Ja uwazam, ze szachy korespondencyjne to doskonala forma nauki. Ewentualne uzywanie programów szachowych ze strony przeciwnika moze tylko mi pomóc, bo zmusza to dluzszej analizy pozycji. Wcale nie ebde sie martwil jezeli taka partie przegram, a mysle ze i przeciwnik ze swojej wygranej tez by sie nie cieszyl.
Jezeli jednak juz sie chce unikac tych "kompiarzy" to najlepiej szukac osób do gry wsród swoich przyjaciól, forumowiczów (z K_M_K juz od prawie pól roku tocze ciekawe rozgrywki  ) lub na serwerach, gdzie z tytulu wygranej nie ma zadnych profitów.
Ogólnie sadze, zeby nie patrzec na innych tylko grac dla siebie. |
|
| Powrót do góry |
|
jania Hetman


Dołączył: Oct 04, 2003 Posty: 893 Skąd: PSZCZYNA!!!
|
|
| Powrót do góry |
|
|