Dołączył: May 29, 2007 Posty: 554 Skąd: gdzieś w Polsce...
Wysłany: Pią Lip 11, 2008 8:57 am Temat postu:
wladek napisał:
Michal95 gral w Grupie B wynik sredni na jeza 4.5 z 9. ranking 1780.
W grupie A jedynka (I Kat.szach ) wypelnila norme mistrzowska. To szachista Wieslaw Murawski.
Mrozik byl bardzo zajety i nie umieszczal na stronie Kowalewa >Diagramow szachowych < ,a inni jeszcze nie wiedza po co sa te diagramy....
Szachisci w Turnieju dopisali, reklama szachow nadal jest w Polsce nieznana.
Wladek ma co przynajmniej pisac i chwalic Polski system edukacji szachowej....
Dlatego jak my Polacy nie rozumiemy Szachow ,to zaprosmy Chinczykow ,Rosjan i Hindusow ,Oni nam wytlumacza jak Szachy wygladaja. Na dzien dzisiejszy mamy kilkunastu trenerow za Wschodniej granicy i oni troche ratuja Polsce Szachy.
Kiedy nastapi szkolenie polskich szachistow na trenerow ,to pewno sam Bog to wie ?
nie do końca "średnio na jeża"...
rywale mieli pozanizane rankingi ( Borkowski Helmut, który początkowo podał 1959, a okazało sie w trakcie turnieju ze 14XX , wszystkie partie na niezłym poziomie, zadowolony jestem jako tako, w ost. trochę szczęścia zbrakło, mam nadzieję że na MG będzie lepiej:)
rywale mieli pozanizane rankingi ( Borkowski Helmut, który początkowo podał 1959, a okazało sie w trakcie turnieju ze 14XX , wszystkie partie na niezłym poziomie, zadowolony jestem jako tako, w ost. trochę szczęścia zbrakło, mam nadzieję że na MG będzie lepiej:)
Nie rozumiem. Skoro podał 1959 a ma w rzeczywistości 14XX to chyba zawyżył a nie zaniżył ranking?
Dołączył: May 29, 2007 Posty: 554 Skąd: gdzieś w Polsce...
Wysłany: Pią Lip 11, 2008 12:31 pm Temat postu:
wydaje mi się że gdyby od początku takie miał elo wpisane ( 14XX ) to by inaczej kojarzenie wyglądało, kto z nim grał miał poprostu pecha, nici z norm, wysokich częsciówek etc. _________________ II+, klub; SKF Korsarz Gdynia
No tak, ale gdyby miał 19XX a podał 14XX to bym zrozumiał. A tak, można sobie w sumie wytłumaczyć wszystko - ten miał 1700 a nie 1750 i przeszła mi
koło nosa lepsza częściówka. Kojarzenie jest kojarzeniem a nie trafiłeś na tego zawodnika w pierwszej rundzie, więc później to nie tylko sprawa rankingu ale też dotychczasowego wyniku.Nie powinno się narzekać na kojarzenia a już napewno na ranking przeciwnikówz którymi się gra , bo po to kojarzy się turnieje "szwajcarem" , żeby grali ze sobą zawodnicy z podobnym wynikiem w poprzednich partiach. Rozumiem że druga runda to ekstremalny przypadek ale czy w 2 czy w 9 , zawsze sam mogłeś choć trochę wpłynąć na kojarzenia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach