| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
uponthehill Nowy


Dołączył: Jul 02, 2002 Posty: 50 Skąd: Natolin
|
Wysłany: Wto Cze 24, 2003 11:15 am Temat postu: Morphy |
|
|
|
Zapraszam na moją stronę poświęconą Paulowi Morphy'emu, moim zdaniem, najwybitniejszemu szachiście wszechczasów.
www.morphy.prv.pl |
|
| Powrót do góry |
|
superkrzychu Nowy

Dołączył: Jun 23, 2003 Posty: 6
|
Wysłany: Sob Lip 19, 2003 9:00 pm Temat postu: Morphy |
|
|
|
Moim zdaniem najwybitniejszym szachista swiata jest Garii Kasparov. |
|
| Powrót do góry |
|
uponthehill Nowy


Dołączył: Jul 02, 2002 Posty: 50 Skąd: Natolin
|
Wysłany: Pon Lip 21, 2003 8:15 am Temat postu: |
|
|
|
Slabe porownanie- obu panow dzieli ponad 100 lat historii, ponad 100 lat rozwoju szachów. Tak jakbys porownywal F-16 do spitfire'a. Jedyny sposob na wymnierne porownanie szachistow z roznych okresow historycznych to ich wyniki z graczami im wspolczesnymi. I pod tym wzgledem Morphy nie ma sobie rownych. Kasparow wygral z Karpowem o wlos, Karpow pokonal Korcznoja jednym punktem, Fischer tez oddal troche punktow Spasskiemu. Tylko Morphy gromil swych przeciwnikow do
zera lub prawie do zera i to wszystkich bez wyjatku. To byl
jedyny szachista w historii, ktory byl calkowicie poza zasiegiem
swych owczesnych rywali. |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1456 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Lip 21, 2003 4:29 pm Temat postu: Re: Morphy |
|
|
|
| superkrzychu napisał: | | Moim zdaniem najwybitniejszym szachista swiata jest Garii Kasparov. |
Wybitny to on chyba nie jest. Moim zdaniem to zwykły komputer. Jego gra polega na potężnej(!) mocy obliczeniowej jego mózgu, co daje mu pewną przewagę nad innymi graczami. Obawiam sie że wraz z wiekiem odejdzie do lamusa i nie będzie potrafił tak długo utrzymać się w światowej czołówce, jak np. Karpov.
Jestem ciekawy twoich argumentów dlaczego jest najwybitniejszy. Czy w ogóle rozumiesz jego grę? Wiesz dlaczego zagrywa takie posunięcie a nie inne? |
|
| Powrót do góry |
|
Jaszczur Nowy
Dołączył: Dec 26, 2001 Posty: 10 Skąd: Poland
|
Wysłany: Czw Lip 24, 2003 8:24 pm Temat postu: |
|
|
|
Najlepsze wyniki z graczami sobie współczesnymi osiągął Fisher, mam nadzieję że mówi wam to coś. Stronka przyjemna dla oka i zawiera trochę materiału, mam nadzieję że nie poprzestaniesz na tym jednym szachiście... |
|
| Powrót do góry |
|
Jaszczur Nowy
Dołączył: Dec 26, 2001 Posty: 10 Skąd: Poland
|
Wysłany: Czw Lip 24, 2003 8:28 pm Temat postu: |
|
|
|
Jeszcze jedno Łysy ciekawe? Jeśli Kasparow nie jest graczem wybitnym to kto nim jest był ( no oprócz fishera), jeśli uważasz że Kasparow opiera swoją grę tylko na niesamowitej wydolności swojego mózgu to jesteś w grubym błedzie i ciekawy jestem czy w ogóle rozumiesz jego posunięcia, czas pokaże ale Kasparow i tak będzie dłużej w czubie niż Karpow, |
|
| Powrót do góry |
|
uponthehill Nowy


Dołączył: Jul 02, 2002 Posty: 50 Skąd: Natolin
|
Wysłany: Pią Lip 25, 2003 12:41 pm Temat postu: |
|
|
|
Dzieki za pochwale, ale wciaz obstaje przy tym, ze to Morphy byl najbardziej skutecznym szachista w historii. Zeby nie byc goloslownym przedstawiam osiagniecia obu panów:
Morphy: +173 -21 =15
Fischer: +450 -88 =268
Przeliczajac to na procentowa skutecznosc Morphy wygrywa z Fischerem 86.4% do 72.5%.
Dane wzialem ze strony www.chessgames.com
(ciekawe, ze mimo tego, ze to Sowiety a potem Rosja byly i sa najwieksza szachowa potega, produkujaca seryjnie wybitnych szachistow, dwoch najlepszych zawodnikow w historii wydalo wlasnie USA, ktore teraz malo sie liczy w szachach) |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1456 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Lip 25, 2003 11:18 pm Temat postu: |
|
|
|
| Jaszczur napisał: | | Jeszcze jedno Łysy ciekawe? Jeśli Kasparow nie jest graczem wybitnym to kto nim jest był ( no oprócz fishera), jeśli uważasz że Kasparow opiera swoją grę tylko na niesamowitej wydolności swojego mózgu to jesteś w grubym błedzie i ciekawy jestem czy w ogóle rozumiesz jego posunięcia, czas pokaże ale Kasparow i tak będzie dłużej w czubie niż Karpow, |
No właśnie nie bardzo rozumiem jego posunięcia. Nie wiem czy dobrze zrozumiałes o co mi chodzi, ale ja nie sugeruję że Kasparov jest słabym szachsitą. Chodzi mi raczej, o wykorzystywanie wiedzy szachowej, intuicji itd.
Twierdzenie że Kasparov będzie dłużej w czołówce jest nie na miejscu, gdyż Karpow już zaczął ją opuszczać. Lepsze chyba by było porównywanie np. z Kramnikiem. |
|
| Powrót do góry |
|
superkrzychu Nowy

Dołączył: Jun 23, 2003 Posty: 6
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2003 11:53 am Temat postu: |
|
|
|
Moze Kasparov ma wielka sile obliczen ale takze wspaniala intuicje co mu pozwolilo na lata "krolowania".Co prawda Lasker czy wlasnie Morphy "krolowali" dluzej ale w czasach w ktorych bylo to duzo bardziej mozliwe. |
|
| Powrót do góry |
|
Qrakowy Pion


Dołączył: Aug 24, 2003 Posty: 130
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2003 2:26 pm Temat postu: |
|
|
|
Moim zdaniem najlepszy to jestem ja
he he ...
To był żart najlepszy był Kasparow !!!
qrakowy@o2.pl _________________ ChessMaster |
|
| Powrót do góry |
|
Qrakowy Pion


Dołączył: Aug 24, 2003 Posty: 130
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2003 2:28 pm Temat postu: |
|
|
|
He he ...
Mała pomyłka
Kasparow przez v
Czyli Kasparov
qrakowy@o2.pl _________________ ChessMaster |
|
| Powrót do góry |
|
Qrakowy Pion


Dołączył: Aug 24, 2003 Posty: 130
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2003 2:28 pm Temat postu: |
|
|
|
He he ...
Mała pomyłka
Kasparow przez v
Czyli Kasparov
qrakowy@o2.pl _________________ ChessMaster |
|
| Powrót do góry |
|
estoril Hetman

Dołączył: Jul 25, 2004 Posty: 1031
|
Wysłany: Pon Wrz 06, 2004 1:24 am Temat postu: |
|
|
|
Odświeżę wasz dawny spór panowie i wyprowadzę was z błędu.Otóż najwybitniejszym szachistą wszechczasów nie był ani Morphy , ani Fisher ani Kasparov lecz wspaniały niezapomniny wielki A.Alechin.Śmiem twierdzić z całą stanowczością , że w swym najlepszym okresie wygrał by mecz z każdym z wyżej wymienionych.Nie ma on sobie równych w historii w grze taktycznej , zmyśle kombinacyjnym i w tym wszystkim , co w szachach najpiękniejsze.Chyba jako jedyny z wielkich tak naprawdę kochał szachy i chyba jako jedyny zmarł przy szachownicy.Na ślepo tworzył takie kombinacje , których nie znależli by wasi bohaterowie w normalnej grze.Długo jeszcze nie będzie człowieka o tak potężnym talencie szachowym.
To prawdopodobnie przez niego Capablanka nie zrobił kariery takiej jaką mu wróżono.Kto wie - może gdyby nie Alechin mówilibyście dzisiaj o Capablance jako największym.
I na nic zdadzą się statystyki Morphego - bo z kim on grał...
Z takimi przeciwnikami poradziłby sobie każdy z wyżej wymienionych (oczywiście ktoś może mówić znowu o stanie teorii debiutów w dawnych i dzisiejszych czasach - no więc możemy założyć , że gra się toczy od pozycji podebiutowej z równymi szansami).A tak na marginesie to cóż Morphy wniósł do teorii.Również Kasparov i Fisher w porównaniu do Alechina na tej płaszczyżnie stoją cienko.
Jeżeli chodzi zaś o czasy , w których grali to chylę czoła Fisherowi , bo przyszło mu rywalizować w czasach o najwyższym poziomie szachowym , czasach największych radzieckich championów gdzie ani wcześniej ani póżniej nie było już takiego nasilenia potęgi szachowej.
Jeżeli ktoś z was będzie miał szczęści być kiedyś w Paryżu niech odwiedzi Montparnasse.Stoi tam pomnik - piękna marmurowa szachownica.Jest to grób Aleksandra Alechina.Proponowałbym również wgłębić się w lekturę o jego barwnym ale jakże tragicznym życiu.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Czw Lut 21, 2008 11:12 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1867
|
Wysłany: Pon Wrz 06, 2004 8:50 am Temat postu: |
|
|
|
Alechin to wybitny szachista, świetnie grał kombinacyjnie, ale np. Kasparow chyba jest lepszy w planowaniu i w grze pozycyjnej. |
|
| Powrót do góry |
|
jania Hetman


Dołączył: Oct 04, 2003 Posty: 893 Skąd: PSZCZYNA!!!
|
Wysłany: Pon Wrz 06, 2004 2:01 pm Temat postu: |
|
|
|
Podzielam zdanie estorila  Alechin był geniuszem szachów ale po Alechinie bym ustawił Morphiego  Co do Kasparowa to nie mam zdania. _________________ "Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll) |
|
| Powrót do góry |
|
|