Ehh... A ja w naiwności swojej wierzyłem, że skłonię Cię do zastanowienia nad podstawami do stawiania mi i Krystianowi tego typu zarzutu. Ale nie, twardo przyjąłeś to na klatę. Cham brainw0rker znowu Cię zwyzywał, od pedofili i złodziei tym razem. Zgroza... _________________ pay attention or pay the price
Weź się stary za grę w realu i tam wykaż swoją wyższość, bo jak na razie, to ciągle wytykasz tylko cyfry wirtualne, podczas gdy w poziomie prezentowanym w prawdziwych turniejach to ani brainwOrkerowi, ani Krystkowi nawet do pięt nie dorastasz.
Właśnie widziałem "wspaniały wynik" Krystiana na OM. Sorry, ale ja na pewno przy moim obecnym poziomie nie zszedłbym poniżej 1900 nawet jakbym każdą rundę grał po pół litra wódki. Na liście lipcowej nasze rankingi będą bardzo podobne(niecałe 2000), więc widać jaki jesteś nieobiektywny w tej kwestii... Chętnie bym zaproponował mecz na kurniku brainowi i Krystianowi, ale po prostu nie ufam w uczicwość ich gry, szczególnie braina.
ej to kiedy pijemy? zobaczymy jak to wymiatasz w szachy po tym 0,5 litra wody mineralnej. lk85 czy ty piszesz tutaj na trzeźwo?
To co napisałeś tutaj jest tak żenujące, że ja już z tobą towarzyskiej partyjki nie zagram. _________________ Mateusz Hauschild
gg : 5806589
Bo jedyne turnieje jakie gram, to turnieje w Chorzowie.
W Chorzowie zremisowałem czarnymi z Wojciechem W., który okazął się o kilka klas lepszy niż Twój Krystian.
Luke, niech Cię ręka Boska broni przed osobistymi wycieczkami! Co zrobisz, jak karta się odmieni? Jak i Ty spadniesz? To sie w końcu stanie i będzie tylko niesmak. Może i Krystian nie zrobił rewelacyjnego jak na niego wyniku, ale swoją siłę potwierdza regularnie. 30 w tą czy w tamtą, dwa turnieje i jest z powrotem na miejscu. Sam niestety grasz za mało, by Twoje wyniki były naprawdę reprezentatywne. Matti wziął ostatnio statę z biegu , więc na pewno się zgodzi, że próba 9 partii rocznie to żadna próba.
Nie mam ochoty stawać po żadnej ze stron, ale licytacje kto jaki ostatnio wynik zrobił i ile przy tym wypił są nie na miejscu... _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
LK85, rzecz w tym, że Ty nigdy nie grałeś na OOM, podejrzewam, że nawet na półfinały się nie załapałeś
Zależy w którym roku ktoś zaczął grać. OOM jest dla osób do lat 14. Czyli jeżeli się nie jest z dennego (szachowo) województwa to grać (nie przesuwać) trzeba przynajmniej w wieku 12 lat.
lk85, od kiedy grasz w szachy? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Sam niestety grasz za mało, by Twoje wyniki były naprawdę reprezentatywne. Matti wziął ostatnio statę z biegu , więc na pewno się zgodzi, że próba 9 partii rocznie to żadna próba.
Ciekawa by to była próba;) przecież tam same outliery były
Cytat:
Zauważ acidity, że moja forma wciąż wzrasta a Twojego Krystiana?
Ty a gdzie pisali o twoich wynikach w ostatnich turniejach bo nie widziałem? na chessbase cisza... o jakimś Carlsenie się tylko rozpisują ale on cieńko progresuje... chyba ostatnio forma spada nawet... _________________ Mateusz Hauschild
gg : 5806589
Marcinos nie robię żadnych osobistych wycieczek. acidity napisał, że nie dorastam Krystianowi do pięt, ja tak nie uważam, więc napisałem co o tym myślę. Do Krystiana rzecz jasna nic nie mam, bo przecież nawet go nie znam, nawet nigdy z nim na forum nie pisałem.
tpp w jednym z tematów opisałem swoją historię, tam są szczegóły. Tak w skrócie to w wieku ok. 12-13 lat miałem już III, ale m.in. dalsze niepowodzenia w turniejach zniechęciły mnie do dalszej gry i w ten sposób miałem przerwę tak gdzieś od 14 do 21 roku życia, w tym czasie jedynie na kurniku grałem, nic nie trenowałem, więc poziom był ciągle taki sam, ok. 1600-1700. Potem się wziąłem za rozwiązywanie zadań i efekty przyszły szybciutko.
mattihau uważam, że progresuję dlatego, iż z roku na rok osiągam w turnieju o ok. 200 pkt. wyższy ranking(ranking na kurniku też sporo skoczył).
Trochę się na Tobie matti zawiodłem. Znamy się z tego forum tyle lat, ja Cię zawsze szanowałem, wydawało mi się, że Ty też mnie szanujesz... No ale trudno, właśnie dlatego nie ufam ludziom, bo jednego dnia są mili, a drugiego mogą wbić nóż w plecy.
Jeszcze kilka słów o acidity. Od samego początku jak się pojawiłem na forum, to acidity zbytnio za mną nie przepadał. Wówczas jako gracz III kat. nie pisałem żadnych teorii, a on i tak często odnosił się do mnie lekceważąco. Nie lubię zarówno jego jak i brainw0rkera(podobnie jak co niektórych judaszy, którzy jak ze mną gadają na kurniku, to są aż nadto sympatyczni, a za plecami ciekawe rzeczy o mnie wypisują), ale jednak nie chciałem, żeby odchodził z forum, bo acidity przynajmniej często pisze na temat, czyli o szachach w przeciwieństwie do braina, któremu to forum służy do wyżycia się na innych.
Marcinos nie robię żadnych osobistych wycieczek. acidity napisał, że nie dorastam Krystianowi do pięt, ja tak nie uważam, więc napisałem co o tym myślę. Do Krystiana rzecz jasna nic nie mam, bo przecież nawet go nie znam, nawet nigdy z nim na forum nie pisałem.
tpp w jednym z tematów opisałem swoją historię, tam są szczegóły. Tak w skrócie to w wieku ok. 12-13 lat miałem już III, ale m.in. dalsze niepowodzenia w turniejach zniechęciły mnie do dalszej gry i w ten sposób miałem przerwę tak gdzieś od 14 do 21 roku życia, w tym czasie jedynie na kurniku grałem, nic nie trenowałem, więc poziom był ciągle taki sam, ok. 1600-1700. Potem się wziąłem za rozwiązywanie zadań i efekty przyszły szybciutko.
mattihau uważam, że progresuję dlatego, iż z roku na rok osiągam w turnieju o ok. 200 pkt. wyższy ranking(ranking na kurniku też sporo skoczył).
Trochę się na Tobie matti zawiodłem. Znamy się z tego forum tyle lat, ja Cię zawsze szanowałem, wydawało mi się, że Ty też mnie szanujesz... No ale trudno, właśnie dlatego nie ufam ludziom, bo jednego dnia są mili, a drugiego mogą wbić nóż w plecy.
Jeszcze kilka słów o acidity. Od samego początku jak się pojawiłem na forum, to acidity zbytnio za mną nie przepadał. Wówczas jako gracz III kat. nie pisałem żadnych teorii, a on i tak często odnosił się do mnie lekceważąco. Nie lubię zarówno jego jak i brainw0rkera(podobnie jak co niektórych judaszy, którzy jak ze mną gadają na kurniku, to są aż nadto sympatyczni, a za plecami ciekawe rzeczy o mnie wypisują), ale jednak nie chciałem, żeby odchodził z forum, bo acidity przynajmniej często pisze na temat, czyli o szachach w przeciwieństwie do braina, któremu to forum służy do wyżycia się na innych.
Nie rozumiesz jednej rzeczy, że wydaje się że będziesz leciał do góry cały czas. O nie !, niestety w najbliższym czasie albo staniesz w miejscu albo poleicsz minimalnie w dół.... grasz na poziomie "słabej" wg. mnie I ale o KM można pomarzyć tylko....
Pograj w turniejach, zobaczymy... samymi remisami daleko nie zajedziesz
Ja uważam się za mocną I, szacuję mój poziom gry na ok. 2100. Przeglądałem partie zawodników do 2100 i nie uważam, żeby grali jakieś cuda, mnie też stać na taką grę. Ci powyżej 2100 to już jest wyższy poziom. Oczywiście ważniejsze od rankingu elo jest forma turniejowa, bo niektórzy z 1800 jak trafią z formą, to może osiągnąć lepszy wynik niż ktoś z ponad 2300, który jest bez formy, bez motywacji.
Zapewne uważacie, że tw moje ponad 2100 na ostatnim turnieju to był fart lub chwilowa wzwyżka formy, ja tak jednak nie uważam. Wiele lat temu regularnie grywałem w turniejach i osiągałem w nich stałe wyniki na poziomie ok. 1650-1750, poniżej lub powyżej prawie nigdy nie miałem. Ja nie jestem typem zawodnika, co np. w kwietniu może zrobić 2200, a w maju 1800. Nie wierzę, że w jakimś turnieju mógłbym zejść poniżej 2000(chyba, że losowanie miałbym bardzo niekorzystne) lub powyżej 2200(chyba, że losowanie miałbym bardzo korzystne).
Chyba rzeczywiście jedynym dowodem na potwierdzenie moich słów będzie udział w kolejnych turniejach, pytanie tylko kiedy ponownie zagram. Być może połączę sobie w wakacje przyjemne z pożytecznym, czyli wyjadę na jakiś turniej, tylko trochę szkoda pieniędzy, bo lepiej dorzucić trochę grosza i mieć dobre, zagraniczne wczasy .
Chyba rzeczywiście jedynym dowodem na potwierdzenie moich słów będzie udział w kolejnych turniejach, pytanie tylko kiedy ponownie zagram. Być może połączę sobie w wakacje przyjemne z pożytecznym, czyli wyjadę na jakiś turniej, tylko trochę szkoda pieniędzy, bo lepiej dorzucić trochę grosza i mieć dobre, zagraniczne wczasy .
Na przełomie lipca i sierpnia zapraszam do Tarnowskich Gór na Memoriał Marka Piasty. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach