Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sob Cze 07, 2008 1:52 pm Temat postu:
brainw0rker napisał:
Chcesz policzka ściśle szachowego, luke? Proszę bardzo, taka oto końcóweczka:
Białe na posunięciu, cel - ustać za wszelką cenę. Oczywista groźba czarnych: zdobycie jednego z pionów na skrzydle królewskim, po czym realizacja przewagi jest tylko kwestią techniki. Jak więc ocalić remis?
Żeby trochę ułatwić, bo się zaliczy na śmierć to powiem tylko, że co do rozwiązania to podaje je Kotow w jednej ze swoich książek. _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Ja wiem brain, że jesteś tak genialnym szachistą, że Rybka nie ma z Tobą szans. Te Twoje 1700 na kurniku to pewnie wina słabego neta.
Tego typu końcówki zdarzają się bardzo rzadko, więc jaki sens ma przytaczanie takich egzotycznych przykładów? Zagraj sobie z Rybką jakąś normalną końcówkę, to pogadamy, ale znając Twój mistrzowski poziom, to pewnie Ryba nie ma z Tobą szans. Powinieneś rozegrać mecz z tym programem, zastępując arcymistrzów(a może sam nim jesteś, bo acidity tak Cię chwali...).
BrainwOrker, ja Ci sie dziwię, że nie masz jeszcze dość.
Nie mam, i sam otworzyłeś mi oczy na powody, dla których nie powinienem odpuszczać. Na tym forum jest sporo szachistów grających od kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu nawet lat i oni leją prostym sikiem na mądrości lk85. Ale jest też sporo nowicjuszy, nawet nie zarejestrowanych, tylko czytelników, którzy szukają tu informacji jak najskuteczniej uczyć się szachów. Dla nich I kategoria z elo 2000 jest skończonym autorytetem i mogą brać jego teorie za dobrą monetę prawie bezkrytycznie.
Więc tu nie chodzi o gnojenie ignoranta, tu chodzi o rząd dusz _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Ik, nie chce negować Twojej wiedzy szachowej, ale nawet Kotow napisał, że końcówki gra się schematami! Jeśli umiesz taką końcówkę (tzn przeanalizowałeś ją, zrozumiałeś) to automatycznie znasz schemat podobnej końcówki. Czyli jeśli dobrze znasz tą pozycję, umiesz setki innych - podobnych. Podobnie można powiedzieć "Po co mam umieć matować skoczkiem i gońcem, jeśli to się zdarza bardzo rzadko?" albo "Po co mam znać zasady doprowadzania pionka jeśli kończę partię zwykle w fazie gry środkowej?"
Jeśli podany niżej cytat z książki "Myśl jak arcymistrz" Aleksandra Kotowa Cię nie przekona, to daremne nasze wypowiedzi.
Cytat:
Pewnego razu w Sali Kolumnowej Centrum Związków zawodowych w Moskwie grupka mistrzów analizowała końcówkę. Nie potrafili znaleźć prawidłowego rozwiązania i sporo było kłótni na ten temat. W pewnym momencie wszedł Capablanca. Zawsze lubił się kręcić w tłumie, gdy posunięcie przypadało na przeciwnika. Zorientowawszy się w przedmiocie sporu, Kubańczyk pochylił się nad pozycją i powiedział "si, si", po czym nagle poprzestawiał figury po szachownicy, nie wykonując posunięć. Po prostu porozstawiał je na nowych pozycjach, na których jego zdaniem będą potrzebne.
Nagle wszystko stało się dla nas jasne. Ustawiony został właściwy schemat i teraz wygrana nie była trudna. Zachwyciło nas mistrzostwo Capablanki i wkrótce mieliśmy kolejny dowód na to, że w końcówce należy myśleć schematami.
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 11:56 am Temat postu: Dlaeczego kandydat gra lepiej?
Hej!
Moj sasiad sz.p. Bieluszeski Piotr ma elo 2134.Najwyzsze mial 2200.Jego sukces to ostatnio II miejsce na szachowych mistrzostwach NATO w wrzesniu 2007 w Stambule.
Ja skromny gracz IV kat-prosilem go o rady jak grac lepiej oto co mi odpowiedzial
1.Debiuty trzeba miec swoje debiuty co sie grac bedzie-znac podstawowe idee oraz warianty
2.Cwiczyc "widzenie kombinacyjne"
3.Najtrudniejsze jest zrozumienie gry pozycyjnej-nad tym trzeba najwicej czasu posiedziec.
4.On sam przyznal mi ze od 2000 elo jego zdaniem on sam kladl nacisk na debiuty i zwlaszacza struktury pionkowe.
Kiedyś wrzucałem na Fritza analizy Kotowa i co się okazało? oczywiście że jest tam mnóstwo błędów i właściwie większość z nich można wyrzucić do kosza, kombinacje które Kotow uważał za genialne i policzone na wiele ruchów do przodu były zwykłymi podstawkami. Myślę że to samo jest w tej pozycji, skoro Rybka obliczyła że jest przegrana białych to tak jest i to że Kotowowi zdawało się co innego to tylko kwestia tego że był człowiekiem a "błądzić jest żeczą ludzką"
Myślę że to samo jest w tej pozycji, skoro Rybka obliczyła że jest przegrana białych to tak jest (...)
Silniki często widzą remis, gdy jest oczywisty mat (jak K+S+G – K), i ogromną przewagę, gdy jest oczywisty remis i same, jak się z czasem okazuje, nie są w stanie wygrać. Nawet jeśli czasem to silnik ma rację, twierdzić, że skoro Rybka coś obliczyła, to tak jest, to jak mówić, że Ziemia jest płaska. Niestety, nie jest. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Niektóre osoby tak wierzą w rankingi, że jak Rybka gra z 3000+ to znaczy, że to co poda jest "niepodważalną oczywistą oczywistością".
Cytat:
Jakim sposobem mozna odkrywac przed partia, podczas przygotowania, takie posuniecia jak 12.Sxf7 !?
Wszystkie dzis znane komputery/programy nic takiego nie proponuja!
Czy jest metoda, czy o wszystkim decyduje przypadek?
Zauwazmy, ze komputery oceniaja, zaraz po ofiarze, pozycje na korzysc czarnych. Watpliwosci zaczynaja miec dopiero pozniej.
Krzysztof Pytel
Myślę że to samo jest w tej pozycji, skoro Rybka obliczyła że jest przegrana białych to tak jest i to że Kotowowi zdawało się co innego to tylko kwestia tego że był człowiekiem a "błądzić jest żeczą ludzką"
Nie wiem co się Kotowowi zdawało, nie wiedziałem nawet że podawał tą pozycję w swojej książce, znam ją z innego źródła. Ale remis białe tam mają, niezależnie od tego co cała ławica rybek o tym sądzi. Próbowałeś w ogóle się z tą pozycją zmierzyć czy tak w ciemno osądzasz "bo Rybka obliczyła"? _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Komputer jest komputer, a człowiek jest człowiek!
Może także wystąpić normalny błąd w druku.
zbh masz za to pretensje do Kotowa? Graj tak jak on grał, to pogadamy.
Nie sprawdzałem jeszcze analiz z książek Graj i Myśl jak arcymistrz.
Jakie jeszcze książki Kotow pisał? Bo nie pamiętam takiej pozycji z Graj i Myśl...
Pozdro!
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 7:27 pm Temat postu: Re: Dlaeczego kandydat gra lepiej?
rafan napisał:
Hej!
Moj sasiad sz.p. Bieluszeski Piotr ma elo 2134.Najwyzsze mial 2200.Jego sukces to ostatnio II miejsce na szachowych mistrzostwach NATO w wrzesniu 2007 w Stambule.
Ja skromny gracz IV kat-prosilem go o rady jak grac lepiej oto co mi odpowiedzial
1.Debiuty trzeba miec swoje debiuty co sie grac bedzie-znac podstawowe idee oraz warianty
2.Cwiczyc "widzenie kombinacyjne"
3.Najtrudniejsze jest zrozumienie gry pozycyjnej-nad tym trzeba najwicej czasu posiedziec.
4.On sam przyznal mi ze od 2000 elo jego zdaniem on sam kladl nacisk na debiuty i zwlaszacza struktury pionkowe.
Bardzo dobre rady, są jeszcze rozsądni ludzie na tym świecie.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 8:19 pm Temat postu: Re: Dlaeczego kandydat gra lepiej?
lk85 napisał:
rafan napisał:
Moj sasiad sz.p. Bieluszeski Piotr
Jak może być słabym szachistą jak jego ojciec też gra z dużą siłą. _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach