Pytanie z jaką siłą grał (i czy grał) ten bk _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Pamietam jeden z najwiekszych skokow - to gdy zawodnik z "bk" dojechal do 2kat (!) w ciagu 8-12mies!
Jeden użytkownik z naszego forum gra trochę ponad pół roku, a już ma siłę gry mocnej II kategorii(zrobi ją wkrótce), tylko brakuje mu ogrania, jeszcze słabo sobie radzi z dysponowaniem czasem, zdarzają mu się wpadki. Pewnie wiesz o kogo chodzi, bo grałeś z nim niedawno.
A teraz coś z trochę innej beczki. Co według was powinien umieć taki kandydat? I jaka jest różnica między kandydatem a jedynką, czy to lepsza znajomość debiutów, technika liczenia wariantów (kandydat liczy zawsze o 1 ruch dalej niż I ), czy wystarczy silna koncentracja w czasie partii i I zacznie grać z siłą kandydata? (np. wypicie 10 kaw i I wygrywa lekko z kandydatem )
Kategoria się nie liczy w dużym stopniu.
Z tego co wiem, to petrosjan to bk. ;] a siła gry to... chyba II (sądząc z tego co pisze ;]).
Ja się oczywiście nie znam, bo nie jestem I kategorią ani kandydatem (chodzi o średnią siłę gry), ale wydaje mi się, że znowu nie można ogólnie określić w czym kandydat powinien być lepszy. Pewnie, najlepiej we wszystkim.
Może, siła gry (do kandydata) będzie zbliżona do takiego schematu:
znajomość debiutów:
znajomość końcówek:
umiejętność liczenia wariantów:
umiejętność oceny pozycji i planowania:
taktyczne podejście:
strategiczne podejście:
Wyżej chyba takie schematyczne podejście będzie błędne (jeśli już nie jest...).
Każdy arcymistrz ma swój styl gry. Np. Alechin - nie umiał się bronić tak dobrze jak Lasker, ale umiejętność ataku mu to rekompensowała i został mistrzem świata.
Chyba jedyną dobrą radą będzie stwierdzenie, że trzeba trenować i koniec. Inaczej się nie da
Chyba jedyną dobrą radą będzie stwierdzenie, że trzeba trenować i koniec. Inaczej się nie da
Tak, ale CO, ILE i JAK? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Z moich obserwacji zawodnicy z siłą gry kandydata swoją wyższość nad zawodnikami z I kategorią szczególnie pokazują w końcówkach. Inne elementy gry też oczywiście, ale szczególnie właśnie końcówki i związana z tym umiejętność zrozumienia pozycji. Sam wielokrotnie byłem w tym momencie ofiarą.
Ja się oczywiście nie znam, bo nie jestem I kategorią ani kandydatem (chodzi o średnią siłę gry)
Nie bój nic, I też się nie znają... Szczególnie te już pokonane przeze mnie...
don Pablo napisał:
Może, siła gry (do kandydata) będzie zbliżona do takiego schematu:
znajomość debiutów:
znajomość końcówek:
umiejętność liczenia wariantów:
umiejętność oceny pozycji i planowania:
taktyczne podejście:
strategiczne podejście:
Debiuty skreślam, końcówki skreślam, liczenie wariantów grubą kreską pod spodem i pitaszek z boku, umiejętność dokonywania oceny pozycyjnej jak wyżej, podejście taktyczne zamazuję, daję strzałkę w prawo i wpisuję zmysł kombinacyjny... Strategiczne podejście skreślam, bo i już wystarczy... .
Słowem wyjaśnienia: już nawet Kotow zauważył ( nieco mnie ubiegł ), że za siłę gry szachisty odpowiadają:
- umiejętność liczenia wariantów ( tu bym wrzucił również debiuty i końcówki, bo to nic innego jak liczenie wariantów )
- ocena pozycyjna ( szczególnie istotna w debiutach zamkniętych, gdzie sobie ostro nie pobrykamy, a partie mają charakter manewrowo-strategiczny i łatwo nimi zanudzić na śmierć petrosjana )
- zmysł kombinacyjny ( któremu szczególnie hołduje petrosjan, bo kocha partie kombinacyjno-taktyczne )
No i wsio. A w czym powinien być lepszy kandydat od innych ? Powinien mieć lepszą pamięć, nie sięgać po lecytynę i nie siedzieć za długo na grzędzie w kurniku, bo to tylko ogłupia i robi wodę z mózgu... . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
debiuty i końcówki, bo to nic innego jak liczenie wariantów
Czyżby rok lobbowania lk85 zaczynał przynosić w końcu owoce? _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Nieee.... Luke jest moim chłopcem do bicia, a nie guru... ^^. A czym są Twoim zdaniem debiuty i końcówki ? Jak nie liczeniem wariantów ? Ktoś coś policzył wcześniej, sprawdził w praktyce i zostało to spisane w książce pt. " Debiuty "... Ktoś inny głowił się nad końcówkami i tak powstało np. prawo kwadratu, oraz inne teorie, oraz serwowane czytelnikom gotowe schematy np. walki króla przeciwko królowi i pionowi bandowemu, czy zasady tworzenia opozycji... To wszystko można samemu znaleźć, odkryć, nie znając tego, ale książki to dobra rzecz, a korzystać z doświadczeń innych fajna rzecz... Nie trzeba wynajdować czegoś, co już zostało odkryte... . Dla mnie debiuty, końcówki, to coś co zostało policzone przez innych, a wnioski i wiedza zdobyta przy tym, usystematyzowana w działy, rozdziały, tomy, księgi... _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Taaak, petrosjanku, taak... To poszerzymy troszkę cytat:
petrosjan napisał:
Słowem wyjaśnienia: już nawet Kotow zauważył ( nieco mnie ubiegł ), że za siłę gry szachisty odpowiadają:
- umiejętność liczenia wariantów ( tu bym wrzucił również debiuty i końcówki, bo to nic innego jak liczenie wariantów )
I dołożymy drugi, ten co to niby ma nam wyjaśnić powstałą wątpliwość:
petrosjan napisał:
Nie trzeba wynajdować czegoś, co już zostało odkryte... Dla mnie debiuty, końcówki, to coś co zostało policzone przez innych, a wnioski i wiedza zdobyta przy tym, usystematyzowana w działy, rozdziały, tomy, księgi...
No to po co umiejętność, jeśli nie trzeba wynajdywać...
Ale nic, grunt że dla Ciebie ma to sens. I Twojego chłopca do bicia. _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Uuuuu... brainw0rker wziął mnie na widelec . Miło... . Nie widzę nic sprzecznego w tym co napisałem wcześniej... Umiejętność liczenia wariantów jest niezbędna przez cały okres gry ( od jej początku, przez grę środkową, aż do zakończenia partii ), a znajomość jak największej ilości debiutów i posiadanie szerokiej wiedzy o grze końcowej, zmniejsza nam skutecznie ilość sytuacji w której musimy samodzielnie liczyć i tracić tym samym cenny czas na grę. Oczywiście nikt nie jest na tyle dobry żeby opanować wszystkie debiuty, ale warto znać ich jak najwięcej, to zawsze procentuje... Poza tym i od powszechnie przyjętego schematu danego wariantu przeciwnik może odejść wprowadzając jakąś nowinkę ( nawet przypadkowo, przez brak wiedzy o poprawnej kontynuacji ), a wtedy trzeba będzie ruszyć szarymi komórkami ( dobrze jest ich mieć jak najwięcej ). _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
... znajomość jak największej ilości [POZYCJI - przyp. chess_amator] i posiadanie szerokiej wiedzy o grze ..., zmniejsza nam skutecznie ilość sytuacji w której musimy samodzielnie liczyć i tracić tym samym cenny czas na grę. Oczywiście nikt nie jest na tyle dobry żeby opanować wszystkie [POZYCJE], ale warto znać ich jak najwięcej, to zawsze procentuje...
No chyba w koncu napisales Petro to co mialem powiedziec _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
... znajomość jak największej ilości [POZYCJI - przyp. chess_amator] i posiadanie szerokiej wiedzy o grze ..., zmniejsza nam skutecznie ilość sytuacji w której musimy samodzielnie liczyć i tracić tym samym cenny czas na grę. Oczywiście nikt nie jest na tyle dobry żeby opanować wszystkie [POZYCJE], ale warto znać ich jak najwięcej, to zawsze procentuje...
No chyba w koncu napisales Petro to co mialem powiedziec
Biedny Petro, demon go wykorzystuje. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
petro ma absolutną rację.
Końcówek nie można wkuć na pamięć, bo każda jest inna, wystarczy, że jeden pioneczek będzie o jedno pole za blisko i całą wiedzę można o ***ę rozbić. Końcówki trzeba umieć grać. Im lepszy szachista, tym lepiej je gra. Ucząc się liczenia wariantów i planowania, uczymy się też gry końcowej, bo na dobrą grę końcową składają się właśnie dobre liczenie wariantów i dobre planowanie.
Wiedza jest ważna głównie w debiutach. Debiuty trzeba mieć jak najlepiej opanowane, bo inaczej nic się nie zdziała.
Zawodnikom takim jak petrosjan czy chess_amator nauka gry końcowej jest raczej niepotrzebna, bo rzadko kiedy dochodzą do równej końcówki. Ich partie właściwie niemal zawsze kończą się w grze środkowej. Warto, żeby oni umacniali swoją grę środkową i wiedzę debiutową.
petro jak graliśmy ze sobą, to mieliśmy kiedykolwiek równą końcówkę? Ja pamiętam tylko tą ostatnią z udziałem hetmanów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach