Zacytuj słowa Laskera w oryginale, a nie przeróbki i tłumaczenia, to porozmawiamy. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 12:17 pm Temat postu:
zbh napisał:
nie rozumiem więc Lasker powiedział że wyszkoli zawodnika na I kategorię jak jeszcze nie było kategorii ? To chyba jasnowidz jakiś
Kwestia jest tego rodzaj, iż funkcjonowały juz takie pojęcia jak arcymistrz, I kat. itd. Ale były to przez bardzo długi okres tytuły jedynie "pro forma" bez jednoznacznej definicji jakie kryteria trzeba spełnić, aby móc się legitymować danym poziomem gry. I tak Lasker był mistrzem świata, ale arcymistrzem w sensie formalno-prawnym już nie. Tytuł GM został oficjalnie wprowadzony po II wojnie światowej. Z tego co pamiętam, przed II WŚ trzy kraje nadawały tytuł arcymistrza: Węgry ZSRR i Kanada. Stwierdzenie Emanuela "wyszkoli zawodnika na I kategorię" trzeba interpretować, że jest on w stanie ze średnio zdolnego człowieka zrobić poprawnie grającego szachistę i tyle _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 12:19 pm Temat postu:
tpp napisał:
Zacytuj słowa Laskera w oryginale, a nie przeróbki i tłumaczenia, to porozmawiamy.
No to TPP uderzył z wysokiego "C". _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Stwierdzenie Emanuela "wyszkoli zawodnika na I kategorię" trzeba interpretować, że jest on w stanie ze średnio zdolnego człowieka zrobić poprawnie grającego szachistę i tyle
Z tym to się zgodzę _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 2:49 pm Temat postu:
tpp napisał:
Z tym to się zgodzę
Chyba ten post w złote ramki włożę, albo na ja kimś złotym forum zacytuje _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Former world chess champion Emanuel Lasker once said that, given 100 hours with a novice player, he could turn him into an expert. Actually, this is one of those quotes, like "You dirty rat", that is tricky to source. Some people reckon Lasker said 200 hours, and it's not clear what degree of expertise he believed he could impart. But you get the gist: chess has a clear set of rules and stratagems that you don't have to be a genius to absorb; we can all aspire to mastery. But Lasker never attempted to put his theory into practice;
No rzeczywiście chyba macie rację...
Ale szachy nie mogą być takie trudne do nauki, ciągle wierzę, że w kilka miesięcy można dojść do kandydata przy solidnej pracy.
Kiedyś w klubie junior (starszy) powiedział (był mniej niż miesiąc członkiem klubu), że jedynkę zrobi w ciągu roku. Skończył na marzeniach. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dajcie mi przykład człowieka, który w kilka miesięcy z 3 kategorii doszedł do kandydata to pogadamy... póki co ja podałem wcześniej przykłady najlepszych w Polsce juniorów i nawet oni nie dali rady.
Znam zawodnika, który w 3 turnieje zrobił I+. I plusa stracił jak mu ranking spadł poniżej 1800 ,a "zrobił" to bardzo szybko.
Ot, brakło podstaw. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Moim zdaniem niektórzy szachiści przywiązują zbyt duże znaczenie kategoriom i tytułom szachowym. Nie należy zapominać, że posiadana kategoria jest najlepszym wynikiem danego zawodnika. Znam takie II (np. zawodnik, który miał 4 lata w grze), z którymi wygrywam partię na poziomie debiutu. Konkludując, należy zdobywać wiedzę, umiejętności, doświadczenie, a tytuły przyjdą same (w moim przypadku sprawdziło się to odnośnie olimpiad przedmiotowych). Przecież wszyscy chcą jak najlepiej grać w szachy i to jest najważniejsze.
PS. Osobiście nie byłbym zadowolony z siebie, gdybym posiadał np. III, ale miałbym odczucie, ze zdobyłem ją jedynie przez przypadek.
Zależy jak często się gra wturniejach. Jak ktoś gra po 5 lub więcej rankingowych turniejów w roku, to w końcu musi mu się przyfarcić i trafi na odpowiednich przeciwników(czyli mających ranking np. 2100, a prezentujących formę na tym turnieju ok. 1900). Dlatego właśnie kategoria nie jest żadnym wyznacznikiem siły gry. Wyznacznikiem siły gry jest elo i wszyscy szachiści powinni być objęci tym rankingiem.
Swoją drogą to z tymi kategoriami jest ciekawa sprawa. Znam zawodników, którzy mają kandydata, a będą(bo dopiero od lipca na liście będę, jak mnie nie pominą ) mieć znacznie niższe elo niż ja, II+, podobnie jak większość jedynek . Średni ranking I kategorii według moich obserwacji wynosi 1900-2000, powyżej 2000 to już są zwykle co najmniej I+.
Męski golas (I) z najmniejszym:
Męski golas (I) z największym:
Mężczyzna z I i najmniejszym:
Mężczyzna z I i największym:
Czyż tak nie ciekawiej ? I od razu przyciąga uwagę... . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Dajcie mi przykład człowieka, który w kilka miesięcy z 3 kategorii doszedł do kandydata to pogadamy... póki co ja podałem wcześniej przykłady najlepszych w Polsce juniorów i nawet oni nie dali rady.
Nareszcie jakies POWAZNE potraktowanie tematu! . W 95% widzialem zadownikow DEKLARUJACYCH, ze dojda "daleko i szybko" (cokolwiek to ma oznzaczac), a takich, ktorzy przebili poziom 1kategorii (chodzi o rank 2000) znam jedynie KILKU (na kilkudziesieciu co "straszyli"). Lasker mowil o pewnej IDEI, niemniej trzeba pamietac jeszcze o FORMIE oraz o MATERIALE na ktorym bedzie dana idea testowana! . Tak wiec frazesy, ze z "zera" w ciagu 100 czy 200g mozna zrobic (bez PROFESJONALNEGO podejscia ze strony trenera i zawodnika) kogos wiecej niz 2kategorie - wedlug mnie - mozna wlozyc miedzy bajki . Oczywiscie pewnie sie myle, wiec prosze o przytaczanie setek przykladow na potwierdzenie tego, ze nie mam racji! . Pamietam jeden z najwiekszych skokow - to gdy zawodnik z "bk" dojechal do 2kat (!) w ciagu 8-12mies! _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach