Trudno polecić jakiś konkretny debiut dla białych po 1.e4. Za wiele od czarnych zależy i już. Nie wiem skąd w społeczeństwie przeświadczenie, że po 1.e4 jest więcej teorii do nauczenia. Zapewne stąd, że po 1.e4 odpowiedzi jest multum, a po 1.d4 raptem dwie najpopularniejsze (d5 i Sf6). To jednak kolejna iluzja - po d4 też jest masa teorii, tylko ma trochę inną "strukturę" ("struktura teorii" = grafomania ) Wracając jednak do pytania: po e4 winieneś grać warianty, które otwierają grę. Otwartą sycylijkę, partię włoską (warianty typu c3 d4) itd. Powierzchowna wiedza na początek zdecydowanie wystarczy - twoim celem jest opanowanie centrum, szybki rozwój i jednocześnie uniemożliwienie tego przeciwnikowi. To możliwe bez miesięcy kucia. Na dogłębne poznanie debiutu też przyjdzie pora, a sporo podłapiesz w locie. _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Oczywiście, kiedyś grałem e4, ale po tym jest za wiele wariantów, i bardziej mi się d4 podoba ;]
Czy ja wiem. Jak zaglądam do jakiejkolwiek książki więcej jest wariantów na d4. A po za tym prostsze pozycje występują po e4. Aha no i w moim repertuarze mam bardziej zamiar pracować nad debiutami otwartymi lub pół otwartymi czyli e4 _________________ Szachy to walka ... Szachy to życie w miniaturze.
Ja w turnieju chyba w życiu nie zagram 1.e4, bo nie chce mi się wkuwać miliona wariantów, żeby nie natknąć się na jakąś niespodziankę.
Zrobiłem niedawno eksperyment i zapytałem znajomych grającyh 1.e4 czy znają te 2 warianty:
1: 1.e4 e5 2.Sf3 f5(gambit łotewski)
2: 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 f5(wariant partii hiszpańskiej).
NIKT z ludzi, których o to zapytałem nie wie jak to grać białymi(niektórzy nawet pierwszy raz na oczy to widzieli), a "ankietowani" nieli średnią siłę gry ok. II kat.(jedni więcej, drudzy mniej).
Wiedza debiutowa tych, co grają 1.e4 zwykle kończy się na niewielkiej znajomości hiszpańskiej i sycylijskiej, w reszcie debiutów od początku "improwizują". Wystarczy zawodnik, który wie jak grać czarnymi ostre, rzadko spotykane warianty(jak choćby wariant w partii hiszpańskiej który podałem wyżej) i leżycie po 10-15 posunięciach .
Grać 1.e4 treningowo- polecam.
Grać 1.e4 na turniejach jak się nie zna debiutów(miłej nauki )- odradzam. Ja po kilku niepowodzeniach(przegranych białymi właściwie już w debiucie) wiele lat temu wywaliłem ze swojego repertuaru 1.e4 i zamieniłem to na 1.Sf3, gdzie NIC mnie nie zaskoczy i gdzie zwykle uzyskuje niewielką przewagę lub równą pozycję.
Masz racje ale przecież wszystko idzie wygrać. Aha i takie są skutki kucia na pamięć wariantów. Robisz tak ?? bo przecież nigdy nie nauczysz się wszystkich wariantów. Jak ktoś ci zagra na dziko jak to mówi nasz trener
to masz problem. Ja jak się ucze to biore pod uwagę wszystkie ruchy przeciwnika i rozważam to analizuję z fritzem póżniej w klubie rozgrywam partyjki albo na necie. Nauka jednego wariantu często trwa około tygodnia. Ale wtedy jestem pewny że potrafię w nim improwizować. Tylko nigdy jednak nie moge się domyślić dokładnie co zagra przeciwnik. Zawsze jest taki ruch który mnie zaskoczy _________________ Szachy to walka ... Szachy to życie w miniaturze.
Oj lk, doprawdy...
Człowiek się stara coś przedstawić, Ty natomiast obalasz to podając konkretne warianty, które mogą (?) sprawić trudności białym. I w to miejsce proponujesz 1.Sf3, bo nic Cię nie zaskoczy itd. Po 1.Sf3 pozycje transponują do tych znanych po 1.d4 - na ogół. Pisałem o tym powyżej - strategia u początkujących kuleje, a to właśnie ona liczy się w debiutach zamkniętych. To właśnie daje Ci fałszywą pewność, że jesteś nietykalny - białym za trudno coś szybko "zrobić", podczas gdy po 1.e4 jest to bardziej prawdopodobne.
Jak sobie radzić z "cudami" po 1.e4 pokazał np. B. Macieja w swojej partii z Radjabowem.
http://www.chessgames.com/perl/chessgame?gid=1480219
Macieja odpowiedział spokojnie (d3) nie wdając się w drakę, po czym ograł zawodnika z absolutnej czołówki. Nie trzeba mieć głowy przeciążonej wariantami (zapewne po exf5 są one skomplikowane) - wystarczy grać zdrowe szachy. Szczególnie, gdy ktoś próbuje nas zaskoczyć mniej lub bardziej lewym debiutem. _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Zrobiłem niedawno eksperyment i zapytałem znajomych grającyh 1.e4 czy znają te 2 warianty:
1: 1.e4 e5 2.Sf3 f5(gambit łotewski)
2: 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 f5(wariant partii hiszpańskiej).
NIKT z ludzi, których o to zapytałem nie wie jak to grać białymi(niektórzy nawet pierwszy raz na oczy to widzieli), a "ankietowani" nieli średnią siłę gry ok. II kat.(jedni więcej, drudzy mniej).
Jeśli chodzi o Schliemana, to trudno tego ostatnio nie widzieć na oczy, bo Radżabow gra to przy każdej okazji – niedawno przegrał w tym wariancie z Macieją.
Gambit łotewski (jest jeszcze gambit słonia) nie jest na tyle egzotyczny na tzw. poziomie klubowym, aby nie znaleźć się w najbardziej elementarnych podręcznikach, jak Starting Out: 1 e4! (rozdział 1.).
Oczywiście nie twierdzę, że mam to w małym palcu, choć oba te warianty przerabiałem (Schliemanna chyba nawet przed tymi głównymi, w końcu taka jest kolejność w każdej książce) _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Wystarczy zawodnik, który wie jak grać czarnymi ostre, rzadko spotykane warianty(jak choćby wariant w partii hiszpańskiej który podałem wyżej) i leżycie po 10-15 posunięciach .
Rozumiem, lk, że za pomocą "choćby wariantu w partii hiszpańskiej który podałeś wyżej" w turniejach wyciskasz czarnymi 100% po 1.e4. Bo jeśli nie, to o kant d u p y Twoją argumentację... _________________ pay attention or pay the price
brain coś ostatnio masz kłopot ze zrozumieniem tekstu(ktoś inny też już Cię o to posądził). Napisałem, że wystarczy zawodnik, który wie jak grać ostre, rzadko spotykane warianty a tak się składa, że czarnymi gram raczej spokojnie w debiucie unikając jakiś dzikich gambitów.
Jak chcecie, to grajcie w turniejach 1.e4 nie znając debiutów, a skończycie jak Sadzikowski(ponad 2100) w partii z Krzyżanowskim na OM(kto ciekaw, niech se zobaczy na oficjalnej stronie), gdzie po 10-ciu posunięciach mógł już właściwie pogratulować swojemu przeciwnikowi. Z takiego typu zawodnikami jak Krzyżanowski(który ostro gra) TRZEBA znać debiuty jak się gra 1.e4 inaczej zakończy się to natychmiastową klęską.
Z takiego typu zawodnikami jak Krzyżanowski(który ostro gra) TRZEBA znać debiuty jak się gra 1.e4 inaczej zakończy się to natychmiastową klęską.
To niepotrzebne generalizowanie. Doprawdy, nie ma szans by spłynąć białymi w jakimkolwiek debiucie, jeśli tylko gra się solidnie i zdrowo w pozycyjnym sensie. Nie ma takiej możliwości - to białe dyktują i jeśli same nie przyjmą wyzwania czarnych (bo nie muszą, jak i Macieja zrobił. Spójrz proszę na tą partię), to nic im nie grozi, a na pewno nie w ciągu 10 posunięć. Może nie dostaną w ten sposób przewagi, ale "wora" też nie. _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Jak chcecie, to grajcie w turniejach 1.e4 nie znając debiutów, a skończycie jak Sadzikowski(ponad 2100) w partii z Krzyżanowskim na OM(kto ciekaw, niech se zobaczy na oficjalnej stronie), gdzie po 10-ciu posunięciach mógł już właściwie pogratulować swojemu przeciwnikowi. Z takiego typu zawodnikami jak Krzyżanowski(który ostro gra) TRZEBA znać debiuty jak się gra 1.e4 inaczej zakończy się to natychmiastową klęską.
brain coś ostatnio masz kłopot ze zrozumieniem tekstu(ktoś inny też już Cię o to posądził)
Zgadza się, żebyś nie musiał szukać - Maxum tutaj. Chciałem mu nawet odpisać w duchu "jesteś ch.. lub coś w tym stylu" i niech pokaże jak potrafi czytać ze zrozumieniem, ale koniec końców odpuściłem. Chłopaki tak mają że nawzajem osłaniają swoje d u p s k a choćby nie wiem jak kuriozalnymi argumentami, i tego nie zmienimy. Ale Ty nie podłapuj tej argumentacji, tylko szybciutko zakuj ten jeden wariant. Nawet jeśli do tej pory tego nie robiłeś, nic nie stoi na przeszkodzie zacząć od następnego turnieju kosić czarnymi 100% po e4 _________________ pay attention or pay the price
Coś trochę sie temat zmienia Jak z tym repertuarem ?? ważne to dla mnie gdyż właśnie am sporo czasu a jeszcze jutro rewanż meczu z chesskw. Ostatnio 4-2 dla mnie na 7 partii. Mówi że ćwiczył ale ja też więc nie będzie problemu oby fajne partie wyszły _________________ Szachy to walka ... Szachy to życie w miniaturze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach