Już go za grdykę trzymałem, już przy samej ziemi, tuż tuż, minimalnie ...
Ale moment rozluźnienia, oddechu i ... nokaut. _________________ wszystkich was pokonam
Ooo Anand już zdał relację (moja jest dopisana do poprzedniej), to tylko dam kilka diagramików z ciekawszych momencików (są też "chwile rozluźnienia").
Diagramy nie po kolei aby zachęcić do przeglądnięcia zapisu (w poście na poprzedniej stronie). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dołączył: Mar 17, 2002 Posty: 89 Skąd: od 2 lat poza Gdynią ...
Wysłany: Sro Paź 22, 2008 7:57 pm Temat postu:
Tpp - Pooher
Aż nie mogę się powstrzymać:
Tepepe, co przygotowałeś na 31. Wxe2?? Hxe2!
Inne przypadki:
- Białe wyprowadzają Hd2 przed gońca c1 ...
- Biała wieża na d5 po zagraniu czarnych Ge5 jest po prostu zamknięta, wyłączona z gry. Moim zdaniem zamiast grać czarnymi Hf6 należało dynamicznie: f7-f5! i za chwilę Hf6 z odbiciem pionka f5 i lepszą pozycją
- czemu od zagrania białymi Hb3 czarny nie wpadł na proste odejście Kh8 (kompletnie oswabadzające)?
Ogólnie to ruch Kh8,powinno sie zagrac na takie "rentgeny" żeby później nie było "kopów" na tym motywie
2.d3.... hmm pasywne,chyba najpasywniejsze z możliwych wariantów na sycyla.... to jest debiut gdzie powinna być obustronna walka,tym ruchem uważam dajesz na starcie równą pozycję czarnemu,osobiście lubięgrać czarnymi przeciwko takim "narzędziom"
Panie maxum, w przegranej pozycji gra się na wygraną z możliwościami remisowymi. Sławny trener z Trójmiasta pewnie by proponował się poddać, ja jednak dążę do możliwości wygrania partii.
A co przygotowałem? Polepszenie pozycji z "mocno przegranej" na "przegraną". Pisałem przecież o popełnieniu przez poohera "drobnej niedokładności".
Jak zwykle brałem pod uwagę różne czynniki, również to co napisał mi pooher w odpowiedzi dlaczego nie bił i podałem mu prostą kontynuację. Szachy to nie tylko drewno.
PS
Można się było domyśleć, że Michał szybko poprze sławnego trenera z Trójmiasta. Ale ciekawe co zaproponujecie zagrać w tej pozycji (oprócz poddania się)
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Ostatnio zmieniony przez tpp dnia Sro Paź 22, 2008 8:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: Mar 17, 2002 Posty: 89 Skąd: od 2 lat poza Gdynią ...
Wysłany: Czw Paź 23, 2008 7:55 am Temat postu:
Kilka rzeczy zdążyłem zrozumieć od mojego wczorajszego posta na "gorąco" z analizy partii Tpp - Pooher:
- nasz "sławny administrator" nie cierpi krytyki, szczególnie wtedy gdy nie jest to krytyka,
- bardzo lubi szydzić z pasjonatów szachów, którzy często są niestety tylko pasjonatami (żadnymi trenerami Panie Kolego),
- ucieka od sedna sprawy - analizy,
- czyni chore uwagi niezwiązane z tematem, chociażby - "sławny trener kazałby poddać", gdzie tylko idiota może tak kazać czynić podopiecznemu ...
Potem się dziwić, że ludzie którzy się często wypowiadają, po nieodpowiedzialnych postach "sławnego administratora" po prostu ograniczają wypowiedzi.
Ręce mi wczoraj opadły Panie Tpp !
Kilka rzeczy zdążyłem zrozumieć od mojego wczorajszego posta na "gorąco" z analizy partii Tpp - Pooher:
- nasz "sławny administrator" nie cierpi krytyki, szczególnie wtedy gdy nie jest to krytyka,
- bardzo lubi szydzić z pasjonatów szachów, którzy często są niestety tylko pasjonatami (żadnymi trenerami Panie Kolego),
- ucieka od sedna sprawy - analizy,
- czyni chore uwagi niezwiązane z tematem, chociażby - "sławny trener kazałby poddać", gdzie tylko idiota może tak kazać czynić podopiecznemu ...
Potem się dziwić, że ludzie którzy się często wypowiadają, po nieodpowiedzialnych postach "sławnego administratora" po prostu ograniczają wypowiedzi.
Ręce mi wczoraj opadły Panie Tpp !
Analiza to za wielkie słowa. Po prostu krótkie uwagi o kilku posunięciach, czyli komentarz. Nie jestem administratorem, i lubię krytykę. Lubię też komentarze. Fakt, że w CR nie ma wzmianki o "Sławnym trenerze z Trójmiasta" nie świadczy, że inne osoby Go nie uważają za trenera: (chyba nie muszę pisać o kim pisze Michał)
Michał95 napisał:
dla mnie ważniejszy jest trener niż jakieś głupie "przestępstwo"...
Michał95 napisał:
Na tą partie włoże 300% możliwości.... najgorsze właśnie są pojedynki z trenerem ;/ Ja nie odpuszczę i w lepszej sytuacjii psychicznej jestem bo ja nie musze wygrac a Trener ... TAK
Według mnie sednem sprawy jest
Cytat:
Tepepe, co przygotowałeś na 31. Wxe2?? Hxe2!
I odpowiedziałem w następnym poście. Ta "chora uwaga" jest związana z komentarzem jaki został wpisany, gdyż wiele osób uważa, że "to jest jedyne wyjście z sytuacji (w takiej pozycji)".
Pragnę też nadmienić, że nie podałem kogo uważam za "Sławnego trenera z Trójmiasta". Ot, rzuciłem w przestrzeń, z nadzieją, że adresat sam się znajdzie. Wyszło na to, że maxum uważa się za onego.
Ręce mi wczoraj opadły Panie maxum.
PS
Nadal nie wiem, co poleca maxum i Michał we wzmiankowanej pozycji (dla białych). Oto ona dla przypomnienia:
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Partia, praktycznie bez udziału kibiców, zakończyła się zwycięstwem czarnych. Debiut to naturalnie CK, gdzie byk wybrał bardzo ostry wariant - prowadzący praktycznie forsownie do zdobycia pionka przez białe. Bałagan totalny, pozycje z gatunku "nie-moich". Szkopuł tkwi w tym, że miałem okazję rozegrać partię na żywca w tym samym wariancie ok. pół roku temu. Do tejże partii przygotowywałem się długo, więc w sumie sporo pamiętałem i jakoś się udało utrzymać na powierzchni. Potem za szybki byczy ruch i strata figury za dwa piony. Udało się dowieść do końca. Trochę miał byk pecha, wcelować w przygotowanie przeciwnika. Nic to, odkuje się w następnej... No i przede wszystkim, zrobi dwa punkty na pooherze.
No ładnie! Jak lubię stosować obronę Caro-Kann czarnymi, tak do dziś nie radzę sobie z grą powstałą po ostrym ruchu 5. g4. A okazuje się, że czarne mają wiele perspektyw także w takim wariancie
[Event "rated standard match"]
[Site "Free Internet Chess Server"]
[Date "2008.10.23"]
[TimeControl "3600+10"]
To w sekundach, czyli P'60+10" _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
No ładnie! Jak lubię stosować obronę Caro-Kann czarnymi, tak do dziś nie radzę sobie z grą powstałą po ostrym ruchu 5. g4. A okazuje się, że czarne mają wiele perspektyw także w takim wariancie
BTW. Jakim tempem gracie na tym FICS ?
Pewnie mają - ale trzeba mieć warianty w głowie. Wymyślać to wszystko przy desce... Poświęcenie pionka na h5 wydaje się ok - czarne mają nacisk na centrum i czas na rozwinięcie sił. Sęk w tym, że trzeba to udowodnić, a trzeba uważać na np. szach na g7 itd. Ten wariant jest omówiony, na przykładzie partii Gelfand - Topałow, w książce Wellsa "Grandmaster Secrests: The Caro-Kann". _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Partia, praktycznie bez udziału kibiców, zakończyła się zwycięstwem czarnych. Debiut to naturalnie CK, gdzie byk wybrał bardzo ostry wariant - prowadzący praktycznie forsownie do zdobycia pionka przez białe. Bałagan totalny, pozycje z gatunku "nie-moich". Szkopuł tkwi w tym, że miałem okazję rozegrać partię na żywca w tym samym wariancie ok. pół roku temu. Do tejże partii przygotowywałem się długo, więc w sumie sporo pamiętałem i jakoś się udało utrzymać na powierzchni. Potem za szybki byczy ruch i strata figury za dwa piony. Udało się dowieść do końca. Trochę miał byk pecha, wcelować w przygotowanie przeciwnika. Nic to, odkuje się w następnej... No i przede wszystkim, zrobi dwa punkty na pooherze.
Któryś raz mi się zdarza sytuacja, że licze wariant, a potem pewny jego porpawności odklepuje na szachownicy bez analizy po każdym ruchu. Tak było i teraz: liczyłem wariant na 4-5 ruchów do przodu i zamiast korygować po każdym ruchu to po prostu odklepałem go na szachownicy nie widząc, że Marcin ma 15... e5 . W dalszym toku partii nie udało mi się nic odrobić i Marcinos zgarnął zasłużony punkt. Gratulacje i czekam na rewanż. _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach