Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

III turniej forumowiczów w szachach powolnych
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 39, 40, 41 ... 50, 51, 52  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Forum dla Zarejestrowanych
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
Marcinos
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 11, 2006
Posty: 770
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 16, 2008 9:03 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Michał95 napisał:
Matti wygrał... od 23 posuniecia mialem ponizej minuty na ruch
Tak mnie łeb nawalał że szok.... ale to żadne wytłumaczenie....

najgorszy jest fakt, że matti stał źle i zacząłem za dużo myslec i go nie skonczylem

Pozdro


Miałem niewysłowioną przyjemność oglądać tą partię. Rzeczywiście, matti stał źle... Od posunięcia 22 ... Gb5, gdzie traci jakość aż do 25 ... Gb5, gdzie wygrywały już (ponownie?) białe. Cuda się naturalnie zdarzają, ale przy tak ustawionych skoczkach nie sposób było nazwać pozycji białych złą...

A jak Michał trzasnął drzwiami po partii, to się cały serwer kolorami zamienił Wink

_________________
http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Michał95
Hetman
Hetman


Dołączył: May 29, 2007
Posty: 571

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 5:58 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

mattihau napisał:
[Event "rated standard match"]
[Site "Free Internet Chess Server"]
[Date "2008.09.16"]
[Round "?"]
[White "mattihau"]
[Black "KanarkiewiczM"]
[Result "1-0"]
[ECO "B22"]
[WhiteElo "1758"]
[BlackElo "1820"]
[PlyCount "83"]
[EventDate "2008.??.??"]
[TimeControl "3600+10"]

1. e4 c5 2. c3 e6 3. d4 d5 4. exd5 exd5 5. Nf3 Nf6 6. Bf4 Nc6 7. Bb5 Bd6 8.
Bxd6 Qxd6 9. O-O O-O 10. Bxc6 bxc6 11. Ne5 Bf5 12. f4 cxd4 13. cxd4 c5 14. Nc3
Rfb8 15. b3 Rb4 16. Ne2 cxd4 17. Nxd4 Qc5 18. Nec6 Bg4 19. Qd3 Rb7 20. Rac1 Qb6
21. h3 Bd7 22. Ne5 {??} Bb5 23. Qc3 Bxf1 24. Qc8+ Ne8 25. Qxa8 Bb5 {??} 26. Nef3
Rb8 27. Qxd5 Ba6 28. Kh1 Bb7 29. Qe5 Rd8 30. Re1 h6 31. Rf1 Nf6 32. Nf5 Re8 33.
Qd4 {??} Qe6 {??} 34. Ng3 a6 35. Re1 Qc6 36. Rxe8+ Qxe8 37. Ne5 Nd5 38. Nc4 Qb8 39.
Nf5 f6 40. Ncd6 Bc6 41. Qc4 Qa8 42. Ne7+ {KanarkiewiczM forfeits on time} 1-0

Zacznę przewrotnie od podziękowania za podarowany punkt oraz możliwości rozegrania partii z tak wybitnym zawodnikiem.

Pozwoliłem sobie dodać kilka pytajników Wink

Popełniłem 2 grube błędy - po prostu 2 głupie podstawki których przeciwnik nie wykorzystał. A przez całą partię to ja byłem stroną aktywniejszą...

i teraz sendo tematu...

Jestem po raz kolejny zażenowany zachowaniem michała...

(zostanę zlinczowany pewnie przez moderatora i admina ale zacytuję rozmowę)

Cytat:
michal95 19:42:46
*** mac

michal95 19:42:48
co to za niedoczas

michal95 19:44:20
nara

michal95 19:52:21
kurka....taki wór że szok boli miałes.... czas mnie poprostu wyrąbał, za duzo liczylem a nie widzialem oczywistej wygranej....

michal95 19:53:13
gratuluję wygranej, choć nie do końca zasłużonej ( z gry), a ja muszę nad czasem ptorenować.... mogłem grać Hc7 a nie Ha8....ale 5 sekund i nie wiedziałem co grać


I już szczerze mówiąc nie wiem czy mam ochotę na jakieś partię z tym zawodnikiem...

Pozdrawiam i oczekuje wyzwań na kolejne pojedynki.



oprócz pierwszego impulsywnego tekstu, ze sportowej złości i bólu głowy który mnie rozwala od 2 dni

Cytat:
michal95 19:42:46
*** mac


coś jeszcze uraziło ?


Zrobiłeś z tego wielkie "HALO" i tyle...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Vishy
Goniec
Goniec


Dołączył: Aug 12, 2006
Posty: 342
Skąd: Starogard Gd.

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 12:14 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Michał95 napisał:


oprócz pierwszego impulsywnego tekstu, ze sportowej złości i bólu głowy który mnie rozwala od 2 dni



Cytat:

gawędziarz Kazimierz Makarczyk mawiał:
Moje nieszczęście polega na tym, że wygrywam tylko z chorymi przeciwnikami. Wygrałem z tym, ale on nie mógł spać poprzedniej nocy, wygrałem z następnym, ten znowu nie mógł jeść i był osłabiony, inny miał gorączkę, tamten cierpiał na ból głowy itd. itd. [...]
Mottem niech będzie tu znane powiedzenie Steinitza:
"Szachy nie są dla ludzi słabych duchem."



a tutaj cały tekst artykułu

_________________
Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
Michał95
Hetman
Hetman


Dołączył: May 29, 2007
Posty: 571

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 1:14 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

prawda jest taka i jedyna że KAŻDY "ma prawo do swojego zdania"

Uważam poprostu że stałem lepiej - ale tylko moją winą było iż nie "skończyłem" przeciwnika , nie rozumiem po co od razu taki szum ze strony mattihau...

Wystarczyło olać moje głupie zachowanie, za które sam na siebie jestem wściekły, a nie robić awanturę na całe forum, mogę się spytac ile razy sam był w takich sytuacjach w REALU jak i w necie "że coś mu się wymcknęło" ? i co robili wielką porutę ?


to jest moje zdanie do tematu....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 6:18 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Nic nowego, Michał kulturą gry nigdy nie zachwycał. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek podziękował za grę po przegranej partii i to niezależnie od przeciwnika(np. w turniejach blitza forumowiczów), czasem nawet coś niemiłego powie. O tym, że dla niego przegrana na skutek niedoczasu to żadna przegrana, to nawet nie wspomnę, bo było to już kilka razy porzuszane na forum. Z wiekiem może nabierze kultury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Michał95
Hetman
Hetman


Dołączył: May 29, 2007
Posty: 571

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 6:32 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Byłem pewien w 100% pewien że i lk85 dorzuci swoje 3 grosze, kompletnie niepotrzebne

ehh... szkoda słów
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Marcinos
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 11, 2006
Posty: 770
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 6:50 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Michał95 napisał:
Byłem pewien w 100% pewien że i lk85 dorzuci swoje 3 grosze, kompletnie niepotrzebne

ehh... szkoda słów


Michał, zwyczajnie weź sobie w końcu do serca to co Ci inni piszą. Bo nie robią tego bez powodu.

_________________
http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 3213
Skąd: Polska

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 6:52 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

@Michał95
Zamiast wychodzić z siebie z wściekłości, spróbuj wyjść z siebie i stanąwszy obok, spojrzeć na swoją osobę z innej perspektywy. Może pomoże?
_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1576
Skąd: Polska

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 9:56 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Co można, czego nie powinno mówić się rywalowi po partii?
Na pewno nie można mówić "miałem wygraną". Jest to bardzo nieeleganckie i fatalnie świadczy o danej osobie. Świadczy o braku elementarnej kultury.
Ja, nawet jeśli mnie sprawa nie dotyczy(a nie dotyczy, bo w szachy już nie grywam), to juniorom z naszego klubu nie pozwolę w swojej obecności tak mówić. Jak któremuś czasem się przy mnie wymsknie, to natychmiast pytam - to czemu nie wygrałeś, skoro miałeś wygraną? Gdybyś miał wygraną, to byś wygrał, a jeśli tak się nie stało, to znaczy że wygranej nie było.
Niektórym może się wydawać inaczej, ale moje słowa mają sens. Otóż, wygrana wcale nie musi równać się świadomości jej istnienia, a już tym bardziej wiedzy jak partię doprowadzić do pomyślnego końca. Jeśli podczas gry, nie zdawałeś sobie sprawy, że w którymś momencie mogłeś wykończyć rywala, to jedyny komentarz na jaki można sobie pozwolić, to np. "do wygranej/przewagi prowadziło...". Jeśli widziałeś, że masz przewagę, ale jej nie zrealizowałeś, bo nie potrafiłeś, to też nie można mówić, że to była wygrana. Była co najwyżej przewaga.
A już tłumaczenia czasem, to ja zupełnie nie trawię. Otóż, osiągnąłeś przewagę, bo źle gospodarowałeś czasem, zużyłeś go zbyt dużo, a przewaga jaką osiągnąłeś, nie pozwoliła się zrealizować na tym czasie, który sobie pozostawiłeś. Trzeba pamiętać, że siła gry rośnie wraz z wykorzystanym czasem do namysłu (zakładając, że nie myślę o pięknej koleżance, tylko analizuję). Tak więc, w pierwszej fazie gry, plus był po Twojej stronie, a w drugiej, to już rywal grał, bo miał więcej czasu.

Ot, taka jest moja filozofia na ten temat.
Długo do tego dochodziłem... Mój syn przez ok 2 lata miał bardzo duże problemy z czasem, a raczej niedoczasami. Stał pięknie, często na pograniczu osiągnięcia decydującej przewagi, ale w niedoczasie się podwalał. Ja rwałem włosy z głowy, aby znaleźć lekarstwo na niedoczasy. Aż mnie w końcu olśniło i znalazłem sposób prosty, jak konstrukcja cepa - trzeba nauczyć się lepiej grać!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 11:16 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Bez przesady, ja po wielu przegranych/zremisowanych partiach mówiłem, że miałem wygraną i nie widzę w tym nic złego, jeśli rzeczywiście pozycja była wygrana. Wygrana pozycja jest wówczas, gdy przy dobrej grze obu rywali przeciwnik nie może uratować partii. Powiedzmy pozycja z pionkiem przewagi w większości końcówek to wygrana pozycja, a to czy nie popełnimy błędu i prawidłowo zrealizujemy przewagę, to inna sprawa. Zawodnik ma prawo powiedzieć, że miał wygraną, gdy miał wieżę przewagi. Co z tego, że potem podstawił hetmana i partię przegrał. Miał wygraną pozycję i to jest niezaprzeczalny fakt.
Mnie też rywale wielokrotnie mówili, że mieli wygraną(a przegrali) i jakoś się nie obrażałem z tego powodu, akceptowałem te słowa jeśli uznałem, że ten ktoś ma rację i poprosiłem dowodów na to jeśli sądziłem, że ten ktoś nie ma racji.

acidity napisał:
to czemu nie wygrałeś, skoro miałeś wygraną? Gdybyś miał wygraną, to byś wygrał, a jeśli tak się nie stało, to znaczy że wygranej nie było.
"do wygranej/przewagi prowadziło...".


Czepianie się słówek, jak ktoś chce znaleźć coś obraźliwego w wypowiedzi drugiego człowieka, to zawsze znajdzie.

acidity napisał:
to czemu nie wygrałeś, skoro miałeś wygraną? Gdybyś miał wygraną, to byś wygrał, a jeśli tak się nie stało, to znaczy że wygranej nie było.


Bo nie umiałem zrealizować przewagi. Gdyby na moim miejscu grała Rybka, to wygrałaby 100/100 prób tą pozycję. To dowodzi, że pozycja była wygrana. Taka powinna być odpowiedź na to pytanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 3213
Skąd: Polska

PostWysłany: Sro Wrz 17, 2008 11:54 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Słówka! Ot, niuanse słowne. Trzeba czytać ze zrozumieniem.

Nie rozróżniasz "miałem wygraną" od "miałem pozycję wygraną". Można mieć pozycję wygraną (2HSKpp / 2BKppp) i jej nie zrealizować (z różnych powodów).
Podobnie w pokerze. Można mieć wygrywające karty, ale przegrać (z różnych powodów).
Można w maratonie wbiec na stadion z przewagą 5 minut (pozycja wygrana) i nie być na mecie pierwszym (wygrana). Oczywiście i tutaj dodam to samo zdanie aby się wbiło w pamięć - z różnych powodów.

Najczęściej sam zawodnik jest kowalem powodu, dla którego (hehe, raczej z powodu którego) nie zrealizował możliwości wygranej (tzw. 100% sytuacji). Dlatego pretensje powinien mieć do siebie, a w szachach i do przeciwnika bo ... nie poddał się tylko walczył gdyż inaczej ocenił może i nie pozycję, ale sytuację.

Kiedyś (lekko po wyjściu z debiutu) jak fuszer na pole, które ja atakowałem 2 figurami, a przeciwnik je bronił takoż dwoma, ja spokojnie jedną z moich postawiłem na tym "dobrym" polu. Przeciwnik po chwili zastanowienia (BRAWO! - sprawdził czy nic nie święcę) zbił z uśmiechem. Spojrzałem zdziwiony i już chciałem się poddać, ale momentalnie przeanalizowałem zachowanie przeciwnika rundę wcześniej oraz inne znamiona i ... grałem dalej. Gdyby inaczej bronił ostatniego piona to prawdopodobnie partię bym wygrał, ale był remis (do końca z figurą mniej).
Pozycję "rozpatrywaną" miał wygraną ale jej nie wygrał z różnych powodów.

Szachy to nie tylko bierki i deska (czyli pozycja), ale i Ty z przeciwnikiem. Oprócz wiedzy szachowej, umiejętności jej wykorzystania, decyduje też psychologia.
Dla Rybki i innych krzemowych cudaków ten ostatni element jest w wartościach szczątkowych. Został dodany mimowolnie przez programistów tworzących algorytm. Dlatego program niekoniecznie wykonuje posunięcie najlepsze, lecz takie, które "uważa" za najlepsze (na podstawie odpowiedniego algorytmu oceny i decyzji).


lk85 napisał:
acidity napisał:
to czemu nie wygrałeś, skoro miałeś wygraną? Gdybyś miał wygraną, to byś wygrał, a jeśli tak się nie stało, to znaczy że wygranej nie było.


Bo nie umiałem zrealizować przewagi. Gdyby na moim miejscu grała Rybka, to wygrałaby 100/100 prób tą pozycję. To dowodzi, że pozycja była wygrana. Taka powinna być odpowiedź na to pytanie.
Z tym stwierdzeniem się nie zgodzę (jak można wyczytać z moich powyższych wypocin).
Pozycja była wygrana ale w innej sytuacji. W tej partii, w tej sekundzie, przy tych okolicznościach wygranej nie było. Pomimo tego, że była TEORETYCZNA wygrana.

_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1576
Skąd: Polska

PostWysłany: Czw Wrz 18, 2008 3:32 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Tomek, WIELKIE BRAWA! Dokładnie tak to widzę, co do joty. Pięknym podsumowaniem jest ostatnie zdanie.

Jak już wspominałem, bardzo długo do tego dochodziłem (szkoda, że Tomek wcześniej mnie nie oświecił, bo zaoszczędziłbym wiele czasu i nerwów). Zrozumienie problemu na te głębokość pojawiło dopiero niedawno, gdy przeanalizowałem sobie grę mojej córki. Ona notorycznie buduje piękne pozycje (także miało to miejsce w powolniaku), osiąga przewagi pozycyjne, materialne, ale jednak bardzo często ich nie realizuje. Oświecenie nastąpiło, gdy w pewnym momencie stwierdziłem, że ja bym to wygrał w kilka posunięć... ja bym wygrał, ale nie ona.
Przykład rybki niezbyt trafiony, bo gdybyśmy wzięli pierwszą lepszą partię szachistów o rankingu 2000, to ryba byłaby w stanie bezlitośnie wykorzystać każdą niedokładność i zmienić ją na punkt, a co za tym idzie, ocena pozycji na tym poziomie zmieniłaby się wielokrotnie. Nie można też oczekiwać, że grający raptem zamienią się w superarcymistrza....
Ooooo, przypomniał mi się fajny przykładzik. Kiedyś na turnieju w Policach grupka silnych kandydatów, a nawet FMów(może nawet jakiś IM tam był, ale już dokładnie nie pamiętam), analizowała pewną beznadziejną pozycję. Trwało do dosyć długo, aż w końcu wszyscy uznali że uratować się tego nie dało. Przyglądał się Małaniuk i gdy już mieli zwijać szachy, pokazał taki wariant, że towarzystwo zdębiało. Cała watacha wróciła i próbowali obalić. Bezskutecznie, Małaniuk odparł wszystkie warianty. No więc jaka była ocena pozycji? Zdaniem wataszki silnych szachistów było +-, a zdaniem arcymistrza było =. Oczywiście, na potrzeby np. książki, czy szkolenia należy przyjąć ocenę arcymistrza, ale w praktyce, tylko dla niego pozycja była równa, a każdy z nich przegrałby tę pozę ...

Kończąc, zapewniam, iż zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma prawo do odmiennego zdania i nie staram się nikomu nic udowadniać, a jedynie przedstawić własny punkt widzenia. Dla mnie wygrana jest tylko wtedy, gdy się wygrywa, a każdy z powodów dla których przewaga nie została wykorzystana wchodzi w skład sztuki szachowej, którą widocznie mamy niezbyt dobrze opanowaną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1576
Skąd: Polska

PostWysłany: Czw Wrz 18, 2008 3:37 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Aaa, i jeszcze ostatnia sprawa - dlaczego nie powinno się mówić - miałem wygraną? Otóż, aby mieć wygraną, ktoś musi popełnić błąd. Czy zatem kłamstwem byłoby, gdyby rywal powiedział, że "miał remis"? Jeden twierdzi tak, a drugi inaczej, i co? A co jeśli, kilka posunięć wcześniej, to ta druga strona miała przewagę? No tak jest w końcu, oba mieli wygraną i remis? Który z nich ma większe prawa do tego stwierdzenia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Czw Wrz 18, 2008 6:27 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

tpp napisał:

Nie rozróżniasz "miałem wygraną" od "miałem pozycję wygraną".


Rozróżniam, ale dla mnie potoczne wyrażenie "miałem wygraną" oznacza to samo co "miałem pozycję wygraną", bo w tym momencie mówię właśnie o pozycji.

acidity napisał:
A co jeśli, kilka posunięć wcześniej, to ta druga strona miała przewagę? No tak jest w końcu, oba mieli wygraną i remis? Który z nich ma większe prawa do tego stwierdzenia?


W pewnym momencie jeden z nich miał wygraną, potem role się odwróciły i ten drugi mógł to samo powiedzieć.


W tym temacie nasze rozumowanie jest różne(podobnie, jak w innych Wink ). Wy analizujecie każde słowo, ja tak dosłownie wszystkiego nie odbieram. W sumie dobrze, że poruszyliście tą kwestię, bo wcześniej nawet na myśl mi nie przyszło, że ktoś może się na mnie obrazić za takie słowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
skemup
Pion
Pion


Dołączył: Oct 28, 2005
Posty: 160

PostWysłany: Czw Wrz 18, 2008 7:02 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
Teraz można zamienić słowo "się śmieje" na "wygrywa" i wszystko jasne.
Pzdr.
_________________
Szachy jak życie jest sztuką wyboru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 39, 40, 41 ... 50, 51, 52  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Forum dla Zarejestrowanych
Strona 40 z 52

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Przyjaciele: • Płatne i darmowe kursy fotografii • Warszawszka Szkoła Reklamy