| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
wojniz Pion


Dołączył: Jan 27, 2005 Posty: 161
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2005 5:40 pm Temat postu: szukam partii |
|
|
|
Z kąd moge zciągnąć partie rozpoczynające się debiutem Caro-Kann. |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1909
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2005 5:41 pm Temat postu: |
|
|
|
www.chesslive.de
Ustawiasz tam ten debiut, czyli 1.e4 c6 i sprawa załatwiona  . |
|
| Powrót do góry |
|
kedzier15 Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005 Posty: 378
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2005 8:22 pm Temat postu: |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
morton Skoczek


Dołączył: Apr 09, 2005 Posty: 289 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
|
| Powrót do góry |
|
K_M_K Hetman


Dołączył: Dec 08, 2003 Posty: 851 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2005 8:49 am Temat postu: |
|
|
|
Zwróć uwagę na partie grane czarnymi przez Anatolija Karpowa. To jest specjalista od obrony C-K. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny. |
|
| Powrót do góry |
|
wojniz Pion


Dołączył: Jan 27, 2005 Posty: 161
|
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1576 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2005 3:48 pm Temat postu: |
|
|
|
| K_M_K napisał: | | Zwróć uwagę na partie grane czarnymi przez Anatolija Karpowa. To jest specjalista od obrony C-K. | W rzeczy samej, nic więcej nie potrzeba http://gambit.strefa.pl/gracarok.html
Mimo że żadne z moich dzieci nie gra i chyba nie zamierza grać tej obrony, a ja nie potrafie grać w szachy, to ostatnio kupiłem tę książkę w koszalińskim antykwariacie za 8 zł (stan idealny). Skusiłem się ceną, ale zakupu nie żałuję - bardzo dobre komentarze  |
|
| Powrót do góry |
|
wojniz Pion


Dołączył: Jan 27, 2005 Posty: 161
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2005 4:32 pm Temat postu: |
|
|
|
Ja postanoiwiłęm grać ją po tym jak nieszła mi sycylijska i też 1... e5
Narazie mi Caro-Kann nieźle idzie więc chyba przez chwile będe to grał a co dalej to sie zopbaczy.
Mam prośbe - jakbyś mógł to powiedz troche więcej o tej książce. |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1576 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2005 10:43 pm Temat postu: |
|
|
|
Ja najwyżej cenię sobie jakość analiz i komentarzy, w tym przypadku Karpow dał nam jedno i drugie.
-Nie jest to poradnik debiutowy
-Zawiera 50 partii rozegranych na wysokiej rangi zawodach (1987-1997). W przedmowie Karpow pisze "Jeśli jednak wziąć pod uwagę przykłady zawarte w komentarzach, to liczbę 50 partii podstawowych pomnożyć należy conajmniej przez trzy"
-Pominięto w niej rzadziej spotykane systemy
-głównie rozpatrywana jest pod kątem czarnych
-Partie skomentowane są jako całość(debiut, gra środkowa, końcówki)
Gwarantuję Ci, że zakupu nie będziesz żałował. Oceniam, że po jej solidnym przeanalizowaniu, można z powodzeniem stosować tę obronę (50 partii to nie tak mało). Przede wszytkim jednak poznaje się to co najważniejsze w każdym otwarciu - plan gry |
|
| Powrót do góry |
|
wojniz Pion


Dołączył: Jan 27, 2005 Posty: 161
|
|
| Powrót do góry |
|
the_smyk Nowy

Dołączył: Jul 09, 2005 Posty: 11
|
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 11:58 am Temat postu: |
|
|
|
Jak się kiepsko gra to w każdym debiucie się bedzie przegrywało...
Słyszałem że książka jest bardzo dobra  _________________ Zapraszam na MEGAFORUM. Forum o wszystkim i dla każdego. www.megaforum.xn.pl |
|
| Powrót do góry |
|
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 3212 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 12:24 pm Temat postu: |
|
|
|
| the_smyk napisał: | | Jak się kiepsko gra to w każdym debiucie się bedzie przegrywało... | Słusznie i naukowo
Dlatego najpierw nauczmy się grać, a później studiujmy (to cosik więcej niż nauka) debiuty. Ta książka pokazuje CAŁY przebieg partii. I śledząc tok rozumowania szachisty (DOBREGO) można nauczyć się grać  _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1576 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 4:15 pm Temat postu: |
|
|
|
| tpp napisał: | | the_smyk napisał: | | Jak się kiepsko gra to w każdym debiucie się bedzie przegrywało... | Słusznie i naukowo
Dlatego najpierw nauczmy się grać, a później studiujmy (to cosik więcej niż nauka) debiuty. | Kiedy jest odpowiedni moment?
Moje doświadczenia są niewielkie, ale także wyznawałem zasadę "najpierw nauczmy się grać, a później studiujmy" i w przypadku mojego syna przeholowałem... Co z tego że jest dobry dobry w taktyce, co z tego że dobrze liczy warianty i całkiem nieźle radzi sobie w końcówkach skoro repertuar debiutowy jest tak "wąski", że raz po raz wpada na jakieś nieznane sobie ścieżki i nie może rozwinąć skrzydeł. Błądzi jak we mgle, podczas gdy rywal jest doskonale zorientowany w tym co się dzieje na szachownicy.
Obecnie przychylam się do zdania że od samego początku nie należy zaniedbywać żadnej fazy gry. |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1313 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 4:38 pm Temat postu: |
|
|
|
| Lysy napisał: | | Co z tego że jest dobry dobry w taktyce, co z tego że dobrze liczy warianty i całkiem nieźle radzi sobie w końcówkach skoro repertuar debiutowy jest tak "wąski", że raz po raz wpada na jakieś nieznane sobie ścieżki i nie może rozwinąć skrzydeł. Błądzi jak we mgle, podczas gdy rywal jest doskonale zorientowany w tym co się dzieje na szachownicy. |
Zaraz... Chodzi Ci o to, że musi tracić czas na odkrywanie Ameryki? Bo chyba nie o to, że nie jest w stanie nic wymyślić, w końcu jest dobry w taktyce i liczeniu wariantów?
Spec ze mnie żaden, ale ja te zalecenia rozumiem nie w ten sposób, że ktoś będzie w stanie wszystko nadrobić umiejętnościami, ale taki, że łatwiej mu będzie w późniejszym okresie pozakuwać, niż gdyby miał najpierw zakuwać, a potem rozwijać czyste umiejętności...
Trochę nie łapię idei Czy chcesz powiedzieć, że teraz jest już za późno na wkuwanie debiutów? |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1576 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 9:01 pm Temat postu: |
|
|
|
| wojtzuch napisał: | | Lysy napisał: | | Co z tego że jest dobry dobry w taktyce, co z tego że dobrze liczy warianty i całkiem nieźle radzi sobie w końcówkach skoro repertuar debiutowy jest tak "wąski", że raz po raz wpada na jakieś nieznane sobie ścieżki i nie może rozwinąć skrzydeł. Błądzi jak we mgle, podczas gdy rywal jest doskonale zorientowany w tym co się dzieje na szachownicy. |
Zaraz... Chodzi Ci o to, że musi tracić czas na odkrywanie Ameryki? Bo chyba nie o to, że nie jest w stanie nic wymyślić, w końcu jest dobry w taktyce i liczeniu wariantów? | Nieznajomość debiutów prowadzi m.in. do braku pewności siebie w grze, może też powodować niedoczasy. Ponadto przy ograniczonym czasie do namysłu często nie jesteś w stanie odgadnąć idei rozgrywanego wariantu i wpadasz w pułapkę. Ta pułapka to niekoniecznie straty materialne. Załóżmy, że wykonujesz posunięcie które wydaje sie być dobre, jednak kilka ruchów później okazuje się, że dostajesz złą pozycję. Dobre liczenie na niewiele się tu zda.
Przykład (syn grał czarnymi a rywal do słabych nie należał (elo 2098)): 1.d4 c5 2.d5 Nf6 3.c4 e6 4.Nc3 exd5 5.cxd5 d6 6.e4 g6 7.f4 Bg7 8.Bb5+ Bd7? To już jest wór. Nie jest łatwo znaleźć prawidłowe Sfd7. Jest to posuniecie przeczące zasadzie która mówi że nie ruszamy w debiucie 2x tą samą figurą. Syn zdecydował się 3 posunięcia później oddać skoczka w zamian za aktywna grę i był nawet bliski wyrównania, jednak przeciwnik tej klasy nie "wypuszcza" takich partii.
Może przykład nienajlepszy, bo błąd gruby, ale widziałem wiele innych gdzie mniej więcej prawidłowo przechodził przez nieznany debiut, jednak prowadziło go to do pozycji w których sobie nie radził. Z pewnoscią większa wiedza na temat debiutów pozowliłaby uniknąć tego typu sytuacji i skierować partię na znane sobie ścieżki.
| wojtzuch napisał: | Spec ze mnie żaden, ale ja te zalecenia rozumiem nie w ten sposób, że ktoś będzie w stanie wszystko nadrobić umiejętnościami, ale taki, że łatwiej mu będzie w późniejszym okresie pozakuwać, niż gdyby miał najpierw zakuwać, a potem rozwijać czyste umiejętności...
Trochę nie łapię idei Czy chcesz powiedzieć, że teraz jest już za późno na wkuwanie debiutów? | Nadrabiać to można, ale co najwyżej do poziomu II kategorii albo słabych jedynek, ale z ograną jedynką jak źle wyjdziesz z debiutu, to najczęściej "spłyniesz". Takie jest moje zdanie.
Czy twoim zdaniem praca nad debiutami to ich "zakuwanie" czy inaczej "wkuwanie"?
Nad debiutami sie pracuje, najlepiej na bazie całych partii, a w fazie początkowej wystarczy że zapoznasz się z ogólnymi planami, co juz w znaczący sposób ułatwi ci znalezienie prawidłowych posunięć podczas gry praktycznej. |
|
| Powrót do góry |
|
|