You need the DJVU viewer to read and print this ebook.
Ale i tak książki są w pdf spakowane ZIPem
Inna sprawa, czy nie narusza się praw autorskich, gdyż te PDFy to są skanowane książki, a nie oryginalne publikacje. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
No i doczekaliśmy się najbardziej kultowa książka z partiami komentowanymi ''międzynarodowy turniej mistrzów Zurych 1953'' Dawida Bronsteina jest już dostępna w naszym ojczystym języku!!!
Przy okazji wiemy jaki jest najbardziej dochodowy zawód świata. po przetłumaczeniu na język polski książka zyskała na wartości 80zł w stosunku do amerykańskiej odpowiedniczki
która kosztuje 10$, czyli płacimy extra 400% za komfort posługiwania się ojczystą mową!! Człowiek zastanawia się czy nie lepiej było zostać tą gęsią, byle anglojęzyczną.
Popieram przedmówcę. Książka jest wybitna, ale jej cena, nawet "promocyjna" - horrendalna. Gdyby książka była jeszcze jakoś pięknie wydana, szyta i z twardą okładką, ale gdzież tam... Nic tylko otworzyć wydawnictwo szachowe w tym kraju. _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Przy okazji wiemy jaki jest najbardziej dochodowy zawód świata. po przetłumaczeniu na język polski książka zyskała na wartości 80zł w stosunku do amerykańskiej (...)
która kosztuje 10$, czyli płacimy extra 400% za komfort posługiwania się ojczystą mową!!
To nie takie proste.
Po pierwsze, to jest cena w Amazonie, a oni, zgodnie z prawem wielkich liczb, mogą sobie na takie obniżki pozwolić, sami zresztą podają cenę sugerowaną: prawie 15 dolarów. Po drugie, to jest cena przy zakupie internetowym, gdy nie obowiązują lokalne podatki od sprzedaży. (Jeśli w sklepie masz na metce cenę 10 dolarów, to przy kasie możesz się zdziwić).
Po trzecie, nakład wersji anglojęzycznej jest na pewno nieporównanie większy, zwłaszcza po tylu latach. Polskie wydanie sprzeda się pewnie w setkach egzemplarzy, anglojęzyczne przez 30 lat sprzedało się pewnie w setkach tysięcy, jeśli nie milionach.
Po czwarte, mogły dojść opłaty licencyjne itp., a koszty tłumaczenia wersji anglojęzycznej po tylu latach są już bez znaczenia. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
To nie takie proste.
Po pierwsze, to jest cena w Amazonie, a oni, zgodnie z prawem wielkich liczb, mogą sobie na takie obniżki pozwolić, sami zresztą podają cenę sugerowaną: prawie 15 dolarów.
A w empiku który nie jest może potentatem tak wielkim jak amazon ale jednak największą tego typu firmą w polsce kosztuje 100zł (ok. 60-70 więcej od proponowanych 15$ na amazonie) i w promocji zamiast obniżki dostałem propozycje wydania kolejnej kasy na jakis badziewiarski album.
wojtzuch napisał:
To nie takie proste.
Po drugie, to jest cena przy zakupie internetowym, gdy nie obowiązują lokalne podatki od sprzedaży. (Jeśli w sklepie masz na metce cenę 10 dolarów, to przy kasie możesz się zdziwić).
To ile oni mają tych podatków 20-30%, według mnie nie tłumaczy to pięciokrotnego wzrostu ceny w polsce.
wojtzuch napisał:
Po trzecie, nakład wersji anglojęzycznej jest na pewno nieporównanie większy, zwłaszcza po tylu latach. Polskie wydanie sprzeda się pewnie w setkach egzemplarzy, anglojęzyczne przez 30 lat sprzedało się pewnie w setkach tysięcy, jeśli nie milionach.
Ta książka ma taka opinie że gdyby kosztowała 30-35zł to 100 kupiłby sam jeden Władek z Chicago na nagrody w swoich konkursach i pewnie 75% odwiedzających to forum. Ale zamiast zająć się należytą promocją i propagowaniem szachów łatwiej podnieść cenę. Płakać się chce jak słyszę takie argumenty właśnie zaporowe ceny sprawiają że czytanie książek (nie tylko szachowych) zanika, niedługo jachting i himalaizm będą tańsze od wieczoru z lekturą.
wojtzuch napisał:
Po czwarte, mogły dojść opłaty licencyjne itp., a koszty tłumaczenia wersji anglojęzycznej po tylu latach są już bez znaczenia.
Opłaty licencyjne płaci każdy wydawca i na każdą książke, te z amazonu też tego nie unikneły. A że czepiłem się kosztów tłumaczenia to racze była ironia na cały system wydawniczy w polsce który żeruje tylko na podręcznikach szkolnych i szmatławcach Pani Rowlling, bo przecież żaden tłumacz nie zarabia w polsce milionów.
Kupując polskie wydanie, pokrywasz koszty tłumaczenia, redakcji, składu, korekty itp. oraz druku przy przewidywanym, niewielkim nakładzie. Kupując anglojęzyczne wydanie sprzed ponad ćwierć wieku (książki sprzed ponad pół wieku), pokrywasz koszty druku w dużo większym nakładzie i nic poza tym, jeśli nie liczyć oczywiście marży wydawcy i sklepu (do tego mniejszej przy superhurtowych ilościach).
Cytat:
Ta książka ma taka opinie że gdyby kosztowała 30-35zł to 100 kupiłby sam jeden Władek z Chicago na nagrody w swoich konkursach i pewnie 75% odwiedzających to forum. Ale zamiast zająć się należytą promocją i propagowaniem szachów łatwiej podnieść cenę.
Może jeszcze język polski jest językiem międzynarodowym, rynek książek polskojęzycznych większy od anglojęzycznego, a Empik – od Amazona? To w ogóle inne proporcje, a dwukrotne obniżenie ceny nie spowoduje dwukrotnego wzrostu sprzedaży towaru niszowego. Zresztą Amazon tak właśnie działa: na bestsellerach, jak Harry Potter, prawie nie zarabia, albo wręcz traci, bo te służą raczej do budowania bazy klientów. Kasę przynosi tzw. ogon, czyli wydawnictwa niszowe, których nabywcy są mniej wrażliwi na cenę.
Zresztą wydawnictwo to nie giełda. Zrobili ocenę rynku, przewidzieli nakład, dostosowali koszty. Nikt nie jest samobójcą, aby zanadto ryzykować pozostanie z niesprzedanym nakładem.
I miałem raczej na myśli licencje dla angielskiego wydawcy. Wiele książek rosyjsko- i niemieckojęzycznych tłumaczy się z angielskiego. Na przykład polskie wydanie "Myśl jak arcymistrz" (RM) to tłumaczenie wydania Batsforda z 1971 roku. Ale akurat na licencjach się nie znam. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Książki powinny być rozdawane za darmo. Natomiast autorzy, tłumacze i inni powinni pracować za symboliczną kwotę, najlepiej zabraną z dobrowolnych datków od odbiorców.
Gdyby tak było, mógłbym je mieć. A tak... pozbawiony (przez własne skąpstwo) wielu cennych książek szachowych siedzę na V kategorii (27.12 zaczyna się turniej klasyfikacyjny, gdzie gram, życzcie mi szczęścia ). _________________ Posunięcia 1. e4 e5 2. Sf3 d5 charakteryzują gambit słonia.
zapomniałem dodać, że ksiązka ta kosztowała 2 ruble i 20 kopiejek, tj może 5-6 zł. Kupowałem wszystkie szachowe książki, które dzisiaj leżą na regałach.
Książki powinny być rozdawane za darmo. Natomiast autorzy, tłumacze i inni powinni pracować za symboliczną kwotę, najlepiej zabraną z dobrowolnych datków od odbiorców.
dokładnie, jak czerwona książeczka mao tse tunga.. _________________ Szachy jak życie jest sztuką wyboru.
A ja mam porządne rosyjskie wydanie w twardej oprawie, kupione kiedyś za parę zeta na alledrogo i gwiżdżę na to polskie tłumaczenie he he he. Człowiek dzięki Bogu uczył się kiedyś przymusowo Języka Obcych i korzyści są do dzisiaj, nawet materialne jak widać. _________________ Jak szaleć, to szaleć... graj 1.b4!
Kilka miesięcy temu zakupiłem książkę autorstwa Van Perlo "Taktyka w końcówkach" która kosztowała chyba 110 zł (anglojęzyczna). Czy było mi żal? Oczywiście że nie.
To specjalistyczna i niszowa literatura, dlatego jestem zdania, że ceny jakie aktualnie obowiązują wcale nie są wygórowane.
Porozmawiajcie z autorami i wydawcami. Książki szachowe nie dość, że są produkowane w niewielkim nakładzie, to jeszcze latami zalegają w magazynach.
Logicznie rozumując, im mniejszy nakład, tym wyższa cena, bo koszta stałe, czyli takie, których uniknąć i zmniejszyć się nie da, muszą zostać podzielone na liczbę egzemplarz.
Nie znoszę biadolenia na ceny. Sprawa jest prosta - albo coś chcę mieć i płacę, albo rezygnuję z zakupu gdy mnie nie stać. Gdy nie jesteśmy pewni czy warto, to trzeba popatrzeć szerzej na nasze wydatki. Ja np. ostatnio zastanawiałem się nad zakupem nowej komórki, ale doszedłem do wniosku, że 8 stów za gadżet który niszczeje w kieszeni to za dużo, więc zdecydowałem się na zakup 5 małych rybek do akwarium za tę samą cenę. Te przynajmniej żywotność mają 3 razy dłuższą i każdego dnia prezentują coś wyjątkowego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach