Z jednej strony niby źle się dzieje w obecnej edycji, z drugiej jednak wycofanie się zawodnika z turnieju to nic nadzwyczajnego. Na co dzień się to zdarza, i to nawet jak się za to płaci (wpisowe, noclegi itp.) Być może w turniejach w realu procentowo wykrusza się mniej osób, ale trzeba wziąć pod uwagę że tam jest dystans mniejszy i od początku znane są terminy

Turniej przez internet, to turniej podwyższonego ryzyka i tyle.
Mimo wszystko na tę edycję patrzę z optymizmem, bo jestem pewny, że skończymy go w ilości kilkunastu zawodników, a nie 8 jak było poprzednio, a to oznacza sukces i postęp.
Po prostu od przyszłego roku, trzeba będzie zrewolucjonizować te rozgrywki, aby je przyśpieszyć, jak i dodać większej atrakcyjności i emocji zarówno dla kibiców w loży, jak i samych grających. Ponadto teraz widzę, że rozgrywki takie, powinny być wieloetapowe i każdy etap powinien składać się z maksymalnie 3-4 partii i umożliwiać wycofanie się z rozgrywek bez szkody dla innych (po zakończeniu kolejnego etapu). Krótko mówiąc, chciałbym mniej więcej wzorować się na... piłkarskiej Lidze Mistrzów. Szybkie boje w grupach - jedno koło, z rozstawieniem według rankingów w realu. Później znów w grupach i w końcu system pucharowy.
Tu jednak ucierpią przegrani, bo dla nich nie będzie miejsca. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie aby od razu połączyli siły i zorganizowali własną kołówkę pocieszenia.
Przy takim systemie liczba rezygnujących z gry raczej byłaby mniejsza, bo system pucharowy wzmaga wśród grających zdecydowanie większą mobilizację, ciekawość i emocje(czy awansuję, z kim zagram, jeśli awansuję, itd), a także istotny może okazać się element szczęścia, który przy 30 partiach nie miałby żadnego wpływu na końcowe wyniki, ale przy 3 partiach już tak. Do tego łatwiej jest przekonać kogoś do gry, gdy pozostały mu tylko 1-2 partie, niż 30

Część ludzi, pewnie sama by się przekonała i nie chcieliby po prostu robić sobie kichy i zmusiliby sie do gry. A jak już ktoś zrezygnuje, to szkoda niewielka i nie cierpi na tym kilkunastu zawodników.
Małą kołówkę łatwo zorganizować, bo w mniejszym gronie łatwiej się dogadać. Wystarczy konferencja na GG, ustalić terminarz i za tydzień albo i szybciej etap będzie zakończony. Paradoksalnie, mogłoby się okazać, że w ten sposób rozgrywałoby się więcej partii niż ma to miejsce obecnie.