Czy uważacie, że liczba uczestników powinna być ograniczona? A co, jeśli zgłosi się 20? Ja proponuję 12 — już przy 8 się nie wyrabialiśmy (co nie znaczy, że nie było to możliwe).
byk napisał:
PS. Wojtucha proszę o nie-spamowanie w tym temacie
Ja tylko dopisałem parę zdań do wypowiedzi na temat
bigran napisał:
Po prostu wyraziłem swoję opinię odnośnie czegoś i tyle.
Trochę teorii :
Odnośnie do rozegrania pewnej ilości partii ... (forma czasownikowa - jest OK)
Odnośnie ilości partii (też jest OK).
Forma odnośnie do czegoś jest poprawna, ale bardzo urzędowa (to, co potem następuje, nie ma nic do rzeczy: może być liczba partii, może być rozegranie pewnej liczby partii).
Forma odnośnie czegoś to oficjalnie (w każdym słowniku — a mam ich wiele) i od zawsze błąd językowy (a że wciąż urzędalizm, to inna sprawa). Poza tym jest to forma w języku polskim nielogiczna (odnosimy się do czegoś). (Wersja elektroniczna SO PWN może zmylić, bo najpierw podają trzon formy, ale wystarczy zajrzeć do papierowych).
I jeśli już, to liczba partii
Cytat:
Sam jesteś potworek . Daj sobie czasami odpocząć "od zawodu", staraj się czytając posty choć przez chwilę nie przebywać w pracy, a będzie z pewnością zdrowiej dla wielu.
To nie ja zacząłem na tym forum walkę z bykami jakiś czas temu Ale przyznaję, na urzędalizmy mam alergię (poza tym potem muszę się z nimi męczyć), b. premiera Kazimierza, Przemysława Edgara i reszty towarzystwa słuchać nie mogę (W dniu wczorajszym zmianie uległ kurs dolara i odnośnie zmian w dłuższym okresie na chwilę obecną nie posiadamy informacji, ale w oparciu o...). Niestety, to się rozpowszechnia jak grypa.
Czy uważacie, że liczba uczestników powinna być ograniczona? A co, jeśli zgłosi się 20? Ja proponuję 12 — już przy 8 się nie wyrabialiśmy (co nie znaczy, że nie było to możliwe).
Właśnie dlatego sensownie jest zaplanować po dwie partie ("w temacie" ilości partii ) z każdym uczestnikiem turnieju. Przy tempie 60 + 10 może być ciężko rozegrać dwie partyjki pod rząd (nie dotyczy mnie i tpp ) i takie końcowe sprężenie się uczestników jakiego doświadczamy obecnie mogłoby okazać się niemożliwe.
Ale nawet najbardziej optymistycznie licząc nie wydaje mi się, by uczestników było wiecej niż 12.
Ponieważ w ankiecie 60'+5'' wyraźnie prowadzi (głosowało już 8 osób, w tym 5 na tę właśnie opcję), a ja nie jestem już jedyny, który proponuje 60'+10'' (co i tak ledwie starczy na przeniesienie ruchu z ekranu na deskę i na odwrót), proponuję umieścić ankietę: 5 czy 10 sekund (a może jeszcze inna liczba?).
60 +5 i 60 +10 obydwie propozycje mi odpowiadają. Chociaż głosowałem na 60 +5, ale tylko taka propozycja była (jest) w ankiecie. _________________ Ja Ciebie też
Chciałem, aby uwzględnić jeszcze podanie sędziemu adresów email (jeśli ktoś nie chce ich upubliczniać, aby nie dochodziło do sytuacji jak z adamem-p z którym nie można było się skontaktować.
Stronę oczywiscie zrobię. Szablon przygotuję na dniach.(powiedzmy do niedzieli)
Sam na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie się zgłosić. Po pierwsze mamy tylko jeden kabel i przy 3 chętnych może być kłopot po drugie, brakuje mi czasu. Jak coś sie zmieni, to zawsze za zgodą wszystkich pozostałych mogę się przyłączyć.
Przypomniałem sobie o jeszcze jednej sprawie. Co będziemy robili, gdy w którymś momencie któryś z uczestników się wycofa? Czy będziemy stosować te same przepisy co w prawdziwych turniejach, czy może wymyślimy własne? W naszym przypadku problem jest taki, że może sie okazać że wycofujący się z jednym rozegra 4 partie, a z drugim wcale. Jakby to zaliczyć to jest to przewaga nie do nadrobienia dla pozostałych. Dla przykładu. Gdyby sędzia zadecydował, żeby zaliczyć Krystianowi partie z adamem-p (a były tylko 2) to chyba nic nie byłoby w stanie odebrać mu zwycięstwa w tym turnieju. Czy byłoby to jednak uczciwe w stosunku do innych?
Chciałem, aby uwzględnić jeszcze podanie sędziemu adresów email (jeśli ktoś nie chce ich upubliczniać, aby nie dochodziło do sytuacji jak z adamem-p z którym nie można było się skontaktować.
Jak ktoś nie reaguje, to tak samo się zachowa jak dostanie list.
Co robić z dezerterem? Kierownik powinien dać odpowiedni punkt do regulaminu. Sędzia się podporządkuje. Co innego jak owego punktu nie będzie. Zadecydują przepisy ogólne.
Tempo gry. Prowadzi 60+5, wiele osób proponuje (wraz z logicznym uzasadnieniem) poprawkę na plusa jako "+10". Jestem za tym, aby z ankiety zapis "60+5" czytać jako "60+10". Ale zdecyduje byk.
wojtzuch napisał:
Czy uważacie, że liczba uczestników powinna być ograniczona?
Ja bym nie ograniczał liczby uczestników. Obecnie przecież gramy tylko 2 partie.
Zgodnie z zaleceniami byka, można czasem zerknąć na zmieniającą się treść pierwszego postu _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Chciałem, aby uwzględnić jeszcze podanie sędziemu adresów email
Uwaga jak najbardziej słuszna. Panie Sędzio, do pierwszego pościka i regulaminu proszę dodać.
acidity napisał:
Przypomniałem sobie o jeszcze jednej sprawie. Co będziemy robili, gdy w którymś momencie któryś z uczestników się wycofa? Czy będziemy stosować te same przepisy co w prawdziwych turniejach, czy może wymyślimy własne?
Byku by się z przyjemnością wypowiedział, gdyby ... wiedział jakie przepisy stosuje się w turniejach. Poproszę o wykładnię przepisów .
Ad. tempa.
Widzę, że szala przechyla się na korzyść opcji "60+...". Mi osobiście jest wszystko jedno czy to będzie +5 czy + 10 (czy +8 ). Prawo do decyzji w tej sprawie rezerwuje sobie tylko w wypadku wzmożonych objawów lepperyzmu (tj. pieniactwa) u turniejowiczów - czytaj: jeśli zgoda na którąś z opcji nie będzie ewidentna, a temat będzie wywoływał zbyt duże emocje. Ja osobiście nie przenoszę ruchów na szachownicę - gram po 21.00, zazwyczaj już jest ciemno o tej porze.
Ad. liczby uczestników.
Jestem przeciw ograniczaniu ich liczby (przy 15 uczestnikach rozgrywamy 28 partii, a więc mniej niż w I edycji. Sama liczba 15 brzmi juz troche jak fantasy). Jestem natomiast zwolennikiem daty końcowej zgłaszania do turnieju. Zaproponowana przeze mnie data 30.04.2007 jest do dyskusji.
Mimo zaproszeń z gry w turnieju zrezygnowali niestety atek i estoril. Oboje będa kibicować i w roli kibica interesować się tematem. Szkoda, bo dobrych szachistów nigdy nie za wielu.
Może jednak zrobimy nową ankietę na temat przyrostu? W tej już się wypowiedziało 10 osób, czyli więcej, niż się zgłosiło, a wyniki raczej się nie zmienią — 60'+5'' prowadzi 7:2.
byk napisał:
Ja osobiście nie przenoszę ruchów na szachownicę - gram po 21.00, zazwyczaj już jest ciemno o tej porze.
To znaczy, że nie możesz zapalić światła (dziecko?)?
Może jednak zrobimy nową ankietę na temat przyrostu? W tej już się wypowiedziało 10 osób, czyli więcej, niż się zgłosiło, a wyniki raczej się nie zmienią — 60'+5'' prowadzi 7:2.
Uwaga słuszna. Nalezy przypuszczać, że już wypowiadają się osoby, które w turnieju brać udziału nie będą (ja np. nie głosowałem, Krystian i Roksana głosowali na "pół ręki" (w odróznieniu od parlamentarzystów, którzy głosowali na dwie ręce)). O ile jest techniczna możliwość to poproszę tpp o nową ankietę z dwoma opcjami "60+5" i "60+10". Wynik ankiety będzie bezwzględnie decydował o tempie przyjętym do turnieju II edycji.
wojtzuch napisał:
byk napisał:
Ja osobiście nie przenoszę ruchów na szachownicę - gram po 21.00, zazwyczaj już jest ciemno o tej porze.
To znaczy, że nie możesz zapalić światła (dziecko?)?
Mogę. Światło Małego nie obudzi, bo śpi pokój obok. Raz tylko w czasie partii mi się obudził - to troche wybija. Ja po prostu wole po ciemku grać. Lepiej to wpływa na koncentracje. Ponadto przenoszenie ruchów na szachownicę korciłoby mnie do przestawiania figur, a to byłoby nie fair.
Ponadto przenoszenie ruchów na szachownicę korciłoby mnie do przestawiania figur, a to byłoby nie fair.
Mnie nie korci, żeby przestawiać (a nawet gdyby korciło, nie byłoby to chyba silniejsze ode mnie ), czasem tylko wykonam ruch i myślę sobie, że za szybko, ale cóż — następnym razem już się nie śpieszę.
Kiedyś starałem się pamiętać, aby ruch wykonać najpierw na ekranie, ale kiepsko mi to szło (i jest nienaturalne). Zresztą nie przyglądam się pozycji, zanim nie przeniosę jej na ekran, więc nie zdążam dostrzec nawet najgorszych podstawek. Ale 2D też sprzyja nadużyciom, bo też możesz trzymać bierkę na docelowym polu, i to nie zasłaniając sobie pozostałych, co zresztą jest dozwolone także w realu (z tą różnicą, że musisz wykonać ruch tą samą bierką).
Byku by się z przyjemnością wypowiedział, gdyby ... wiedział jakie przepisy stosuje się w turniejach. Poproszę o wykładnię przepisów .
Pisałem już w sprawie adama_p, ale dopiszę też tutaj (ale wieczorem). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
1.Mimo zaproszeń z gry w turnieju zrezygnowali niestety atek i estoril. Oboje będa kibicować i w roli kibica interesować się tematem. Szkoda, bo dobrych szachistów nigdy nie za wielu.
2. Ja po prostu wole po ciemku grać. Lepiej to wpływa na koncentracje.
ad1.
oczywiście, że będę Waszym wiernym 'kibolem", bez szachów to jednak trudno żyć... wciąga, bigran miał rację pisząc kiedyś, że wpadłem. i na moje boiskowe okrzyki zagrzewające do walki w klimacie: "a teraz dzidą Go, dzidą..." proszę reagować ze zrozumieniem . Pan Kierownik Byk wie o co chodzi , i jak się dopinguje kumpli.
to estoril jest kobietą? ....
coś takiego.... no bo jak byku pisze, że obydwoje, a ja jestem od urodzenia ....hmmm, to przeciwpołożnie rzecz ujmując, wychodzi na to, że estoril jest kobietą . chyba, że kobietonem jak w naszym parlamencie określa się poczciwą posłankę. no, ale to też kobieta, taki kobieton.
co by już Was nie nudzić, to powiem jedynie, że Kierownik Nasz Byku przesadził z tym porównaniem o dobrych szachistach, co nie wezmą udziału w turnieju, bo o ile, z całą poczciwością i własnym sumieniem, mogę stwierdzić, że o ile estoril siedzi na górnej grzędzie, to ja parę pięterek niżej i na razie to zamiatam jedynie pazurkiem, co mi się tam podwinie.
ad2.
po ciemku jest zawsze lepiej niż nie po ciemku, chociaż to też zależy... i zależy jak kto lubi i może, że tak zauważe filozoficznie.
prawda jest taka, że najgorsze są telefony w moim przypadku. grając w nietypowych godzinach zawsze narażony jestem na przegraną czy błąd z powodu telefonu, informacji o mail-u i tysiącach spraw biznesowych. coś policzę, wiem, że wygram, jest telefon, przeciwnik robi ruch, nie sprawdzam tego, gram uprzednio pomyślaną kombinację i ... bye bye.
także po ciemku jest dobrze i zazdroszczę bykowi, że może tak grać.
to estoril jest kobietą? ....
coś takiego.... no bo jak byku pisze, że obydwoje, a ja jestem od urodzenia ....hmmm, to przeciwpołożnie rzecz ujmując, wychodzi na to, że estoril jest kobietą . chyba, że kobietonem jak w naszym parlamencie określa się poczciwą posłankę. no, ale to też kobieta, taki kobieton.
Wiesz ... historia tego forum pokazuje, że nigdy nie można być pewnym co kto ma w kroku .
Odnośnie (tak to było Wojtzuch ) estorila, to jest (chyba) facetem. Byku z rozpędu formę niewłaściwą zastosował.
Pozdrawiam
PS. Z ostatniej chwili: do turnieju nie przystąpi niestety brainw0rker. Również obiecał(a) kibicować. Zadecydowała niska gaża za start .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach