Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Technika liczenia wariantow
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
nikifor
Nowy


Dołączył: Jan 11, 2004
Posty: 19

PostWysłany: Sro Sty 14, 2004 4:35 am
Temat postu: Technika liczenia wariantow
Odpowiedz z cytatem

Witam,

Spytalem dzisiaj mm-a jak to sie dzieje ze tak znakomicie i szybko potrafi liczyc warianty i przyznal mi sie ze liczy warianty gorzej niz slaby komputer, orientujac sie na szachownicy glownie na zasadzie analogii ze znanymi mu pozycjami. Moze i jest to jakas recepta na odnoszenie sukcesow na 64 polach, ale bardzo jestem ciekaw czy macie jakies sugestie by poprawic technike liczenia wariantow.

Jak sadzicie czy gdyby spytac Ananda (ktory jest na swiecie prawdopodobnie najlepszy w liczeniu wariantow) o to samo, czy zdradzilby swoj sekret !!?

Zapraszam do dyskusji zarowno amatorow jak i arcymistrzow. Smile)

pozdrawiam,
nikifor

P.S. Czy slyszeliscie moze o kims kto oprocz Aleksandra Kotowa i Jana Przewoznika zajmowal sie na powaznie powyzszym zagadnieniem !?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1465
Skąd: Polska

PostWysłany: Czw Sty 15, 2004 1:34 am
Temat postu: Re: Technika liczenia wariantow
Odpowiedz z cytatem

nikifor napisał:
Moze i jest to jakas recepta na odnoszenie sukcesow na 64 polach, ale bardzo jestem ciekaw czy macie jakies sugestie by poprawic technike liczenia wariantow.


Od dłuższego czasu się nad tym zastanawiam i nie potrafię dojść do żadnych wniosków. Jedyne do czego doszedłem to że liczenie wariantów jest najbardziej złożonym problemem z jakim spotykamy się na szachownicy, albo raczej w swojej głowie.
W moim wyobrażeniu (mocno amatorskim Smile)) wygląda to tak:
Najpierw musimy zastanowic sie nad planem gry, a dopiero później zaczynamy liczyć. Aby liczyć, musimy wiedzieć co liczyć. Nasze umysły nie są w stanie policzyć wszystkich możliwych posunięć, a więc pojawia sie pytanie, jak wybrać ruchy kandydujące? Bez wątpienia posunięcia takie powinny być zgodne z "duchem pozycji", ale tu znów pojawia się problem, czy posunięcia które odrzucimy, aby na pewno nie są prawidłowe? Nie bez znacznie jest też zrozumienie pozycji oraz zdolność kombinacyjnego widzenia. Na szczeście, to drugie można łatwo wytrenować rozwiązując kombinacje Smile
Gdy w końcu policzymy musimy ocenić pozycję która powstanie. Aby to zrobić musimy znać kryteria oceny np. aktywność figur, możliwosci taktyczne itd. No i w końcu możemy zagrać swoje posunięcie Razz
Innym, wielkim problemem jest prawidłowe, systematyczne liczenie, tak aby nie liczyć kilka razy tego samego. Tu trzeba mieć jakąś metodę. Ja niestety takiej nie posiadam i podczas liczenia, w mojej głowie panuje chaos. Często wpatruję się w pozycję przez 15 minut i w końcu dochodzę do wniosku że prawie nic nie policzyłem! Brnąłem ciągle w tych samych posunięciach! Aby się tego nauczyć, wymyśliłem sobie że będę zapisywał liczone warianty w postaci drzewka. Będę to robił do momentu, aż dojdę do takiej wprawy aby móc robić to w głowie.

nikifor napisał:
Jak sadzicie czy gdyby spytac Ananda (ktory jest na swiecie prawdopodobnie najlepszy w liczeniu wariantow) o to samo, czy zdradzilby swoj sekret !!?

Wątpię, gdyby chciał sie tym pochwalić, to już pewnie wszyscy by o tym wiedzieli.

nikifor napisał:
Zapraszam do dyskusji zarowno amatorow jak i arcymistrzow. Smile)

Ten pierwszy, z gatunku amatorów (czyli ja) już się wypowiedział, a na tych drugich, to bym za bardzo nie liczył.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
MarcinZ
Pion
Pion


Dołączył: Dec 06, 2003
Posty: 106
Skąd: Bolesławiec

PostWysłany: Czw Sty 15, 2004 2:06 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

ciekawy temat wiec sie wypowiem.
jeszcze jako zawodnik 2 kategorii mialem spore prblemy z liczeniem wariantow i gubilem sie w ostrych pozycjach.gralem bardzo pasywnie.nie podzielam zdania Lysego ze technika liczenia jest najtrudniejsza rzecza w szachowym treningu.
moim zdaniem najtrudniejsze jest zrozumienie strategii.mozna to zauwazyc u juniorow-popatrzcie na partie z MP juniorow-pelno bledow w prosych pozycjach,a w ostrych roi sie od pieknych kombinacji.
ja liczenie wariantow poprawilem w szybkim tempie po prostu rozwiazujac kombinacje.i to chyba najlepsza metoda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
arkoski
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 04, 2003
Posty: 537
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Sty 15, 2004 4:22 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ja mam duze problemy z liczeniem wariantów i ,jak napisal Marcin
Cytat:
jako zawodnik 2 kategorii mialem spore prblemy z liczeniem wariantow i gubilem sie w ostrych pozycjach.gralem bardzo pasywnie
, dlugie partie grywam na tyle pasywnie, ze nie moge niczym zaskoczyc przeciwnika. Skoro mozna to poprawic ciwczeniami to spróbuje sie wziasc za siebie. Mozecie mi doradzic ile czasu dziennie musialbym na to poswiecac? Moze az do uczucia zmeczenia? A moze ustalic sobie jakas poprzeczke i stopniowo ja podwyzszac? Na jakiego typu kombinacjach powinienem sie skupic szczególnie: gra srodkowa czy koncówki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1465
Skąd: Polska

PostWysłany: Czw Sty 15, 2004 11:24 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

MarcinZ napisał:
ja liczenie wariantow poprawilem w szybkim tempie po prostu rozwiazujac kombinacje.i to chyba najlepsza metoda.


Z tym to ja się nie zgodzę. Możliwe ze na ciebie to podziałało, jednak jestem zdania ze rozwiązywanie kombinacji głównie uczy kombinacyjnego widzenia, a liczenia wariantów uczymy się rozwiazując różnorodne pozycje. W kombinacjach warianty są na ogół forsowne, z niewielka ilością odgałęzień i nie ma wiekszych kłopotów z liczeniem. Problem pojawia się w momencie gdy nie ma nic forsownego do zagrania.
Oczywiście wszystko co tu piszę jest tylko moją, mocno amatorską opinią.

arkoski napisał:
Na jakiego typu kombinacjach powinienem sie skupic szczególnie: gra srodkowa czy koncówki?


Rozwiazuj wszystkie jakie masz, a jak nie masz to możesz na mnie liczyć. Nie pamiętam juz czy przesyłałem ci testy akademi szachowej, które kiedyś były dostępne na stronie pzszach?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
MarcinZ
Pion
Pion


Dołączył: Dec 06, 2003
Posty: 106
Skąd: Bolesławiec

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 12:20 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Lysy napisał:
MarcinZ napisał:
ja liczenie wariantow poprawilem w szybkim tempie po prostu rozwiazujac kombinacje.i to chyba najlepsza metoda.


Z tym to ja się nie zgodzę. Możliwe ze na ciebie to podziałało, jednak jestem zdania ze rozwiązywanie kombinacji głównie uczy kombinacyjnego widzenia, a liczenia wariantów uczymy się rozwiazując różnorodne pozycje. W kombinacjach warianty są na ogół forsowne, z niewielka ilością odgałęzień i nie ma wiekszych kłopotów z liczeniem. Problem pojawia się w momencie gdy nie ma nic forsownego do zagrania.
Oczywiście wszystko co tu piszę jest tylko moją, mocno amatorską opinią.


podzialalo nie tylko na mnie.taki sposob treningu wskazali mi koledzy ktorzy maja rankingi od 2100 do 2400.ja nie mowie tylko o prostuch kombinacjach 2posunieciowych,ale chodzi mi o cos bardziej zlozonego.sporo sie nauczylem analizujac partie i kombinacje Alechina.duzo mi tez daly zadania typu np samomaty,mat w 6,mat w 8.teraz w ostrej pozycji licze do 8 ruchow do przodu,kiedys pomylilem sie po 4.podobnie cwiczylo wielu moich klubowych kolegow ktorzy z 1600 w krotkim czasie uzyskali 2000.trenuje tez tak juniorow w moim klubie i tez szybko progresuja->kluczem do dobrego liczenia wariantow jest wyczulony zmysl kombinacyjny.

arkoski napisał:
Na jakiego typu kombinacjach powinienem sie skupic szczególnie: gra srodkowa czy koncówki?


Lysy napisał:
Rozwiazuj wszystkie jakie masz, a jak nie masz to możesz na mnie liczyć. Nie pamiętam juz czy przesyłałem ci testy akademi szachowej, które kiedyś były dostępne na stronie pzszach?


hmm a sa jeszcze dostepne?
pzdr
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
MarcinZ
Pion
Pion


Dołączył: Dec 06, 2003
Posty: 106
Skąd: Bolesławiec

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 12:29 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

arkoski napisał:
Ja mam duze problemy z liczeniem wariantów i ,jak napisal Marcin
Cytat:
jako zawodnik 2 kategorii mialem spore prblemy z liczeniem wariantow i gubilem sie w ostrych pozycjach.gralem bardzo pasywnie
, dlugie partie grywam na tyle pasywnie, ze nie moge niczym zaskoczyc przeciwnika. Skoro mozna to poprawic ciwczeniami to spróbuje sie wziasc za siebie. Mozecie mi doradzic ile czasu dziennie musialbym na to poswiecac? Moze az do uczucia zmeczenia? A moze ustalic sobie jakas poprzeczke i stopniowo ja podwyzszac? Na jakiego typu kombinacjach powinienem sie skupic szczególnie: gra srodkowa czy koncówki?


mialem podobna sytuacje.gralem pasywnie,ale popracowalem i w ciagu kilku miesiecy moja sila gry wzrosla z 1800 do ponad 2000.
gralem pasywnie ale udalo mi sie to wyeliminowac.jak?oto jak udalo mi sie to zrobic:
1 wiecej taktyki mniej strategii(takie chyba sa najlepsze proporcje na poczatek)
2 rozwiazywalem duzo kombinacji (nawet do 100 dziennie)
3 analizowalem partie kasparowa,tala,fischera i alehina-zobacz jak potrafia z "martwej" nudnej partii zrobic cos ciekawego
4 zmienilem repertuar debiutowy-gralem d4 i powstajace tam pozycje byly na tyle pasywne ze w ostrej grze tracilem orientacje.po 1e4 powstaja pozycje bardziej skomplikowane,bardziej nasycone taktyka.

dopiero jak uzyskalem 2000 zaczalem sie bawic w strategie-przerobilem juz kilka ksiazek Kotowa(w tym 2 po niemiecku i 1 po angielsku-niestety nie ma polskich wydan Sad ).pozniej ksiazki panczenki i gawlikowskiego o koncowkach,a teraz bede meczyl ksiazke J.Przewoznika o psychologii szachow i jesli starczy czasu to ksiazki Dworeckiego.

pozdrawiam
Marcin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1465
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 1:00 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

MarcinZ napisał:
taki sposob treningu wskazali mi koledzy ktorzy maja rankingi od 2100 do 2400.ja nie mowie tylko o prostuch kombinacjach 2posunieciowych,ale chodzi mi o cos bardziej zlozonego.sporo sie nauczylem analizujac partie i kombinacje Alechina.duzo mi tez daly zadania typu np samomaty,mat w 6,mat w 8

A więc potwierdza sie to co napisałem wcześniej, rozwiązywanie samych kombinacji nie doprowadziło do poprawienia techniki liczenia wariantów! Były też analizy partii i studia szachowe.

MarcinZ napisał:
hmm a sa jeszcze dostepne?

Tak, na moim dysku!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
MarcinZ
Pion
Pion


Dołączył: Dec 06, 2003
Posty: 106
Skąd: Bolesławiec

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 2:43 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Lysy napisał:


MarcinZ napisał:
hmm a sa jeszcze dostepne?

Tak, na moim dysku!


Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
arkoski
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 04, 2003
Posty: 537
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 3:40 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Lysy: Nie pamiętam juz czy przesyłałem ci testy akademi szachowej, które kiedyś były dostępne na stronie pzszach?

Nie przesylales ale... chetnie skorzystam z propozycji Wink .
Cytat:
Marcin: kluczem do dobrego liczenia wariantow jest wyczulony zmysl kombinacyjny

Cytat:
rozwiazywalem duzo kombinacji (nawet do 100 dziennie)

Miesiac temu przez tydzien rozwiazywalem jakies testy, które udalo mi sie pobrac z internetu. Tak sobie lezaly bez sensu na dysku i kiedy zachorowalem mialem troche wiecej czasu dla siebie (takie sa niestety realia Wink ) i zaczalem je systematycznie rozwiazywac. Aha dolozylem do tego jeszcze testy, które mi przeslal Lysy. Po takim seansie w ciszy i spokoju nie moglem sie oprzec wrazeniu, ze sila mojej gry troche wzrosla. Moze nie byl to jakis duzy skok ale potwierdzeniem tego moze byc np. ten turniej , którym sie juz chwalilem i w którym niby "niechcaco" wbilem sie pomiedzy dwutysiaczków. Pózniej przestalem cwiczyc i ... nie widze juz tyle co wtedy.
Mam pytanie: czy istnieje jakis prawidlowy sposób "przerabiania" ksiazek szachowych? Ja robie to w taki sposób (w ogóle to sporadycznie to robie): klade szachownice i ukladam to co w ksiazce. Nastepnie wykonuje ruchy jakie sa napisane w tej ksiazce i próbuje zrozumiec ten ruch (co nie zawsze sie udaje, zwlaszcza kiedy nie ma komentarza).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
MarcinZ
Pion
Pion


Dołączył: Dec 06, 2003
Posty: 106
Skąd: Bolesławiec

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 5:28 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

arkoski napisał:

Miesiac temu przez tydzien rozwiazywalem jakies testy, które udalo mi sie pobrac z internetu. Tak sobie lezaly bez sensu na dysku i kiedy zachorowalem mialem troche wiecej czasu dla siebie (takie sa niestety realia Wink ) i zaczalem je systematycznie rozwiazywac. Aha dolozylem do tego jeszcze testy, które mi przeslal Lysy. Po takim seansie w ciszy i spokoju nie moglem sie oprzec wrazeniu, ze sila mojej gry troche wzrosla. Moze nie byl to jakis duzy skok ale potwierdzeniem tego moze byc np. ten turniej , którym sie juz chwalilem i w którym niby "niechcaco" wbilem sie pomiedzy dwutysiaczków. Pózniej przestalem cwiczyc i ... nie widze juz tyle co wtedy.
Mam pytanie: czy istnieje jakis prawidlowy sposób "przerabiania" ksiazek szachowych? Ja robie to w taki sposób (w ogóle to sporadycznie to robie): klade szachownice i ukladam to co w ksiazce. Nastepnie wykonuje ruchy jakie sa napisane w tej ksiazce i próbuje zrozumiec ten ruch (co nie zawsze sie udaje, zwlaszcza kiedy nie ma komentarza).


trzeba po prostu systematycznie trenowac Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
arkoski
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 04, 2003
Posty: 537
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 8:10 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

A zeby systematycznie trenowac to trzeba miec:
1. Czas
2. Checi
3. Nowe materialy do cwiczen
Ja niestety spelniam te wymogi póki co najwyzej w 50% Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
jania
Hetman
Hetman


Dołączył: Oct 04, 2003
Posty: 893
Skąd: PSZCZYNA!!!

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 8:35 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem w liczeniu wariantów pomaga gra z komputerem i podzielam zdanie MARCINA Wink rozwiązywanie kombinacji naprawde pomaga Smile
_________________
"Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1465
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią Sty 16, 2004 11:25 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

arkoski napisał:
Miesiac temu przez tydzien rozwiazywalem jakies testy, które udalo mi sie pobrac z internetu. Tak sobie lezaly bez sensu na dysku i kiedy zachorowalem mialem troche wiecej czasu dla siebie (takie sa niestety realia Wink ) i zaczalem je systematycznie rozwiazywac. Aha dolozylem do tego jeszcze testy, które mi przeslal Lysy. Po takim seansie w ciszy i spokoju nie moglem sie oprzec wrazeniu, ze sila mojej gry troche wzrosla. Moze nie byl to jakis duzy skok ale potwierdzeniem tego moze byc np. ten turniej , którym sie juz chwalilem i w którym niby "niechcaco" wbilem sie pomiedzy dwutysiaczków.


Gdzieś kiedyś słyszałem że intensywne rozwiązywanie kombinacji przed turniejem podnosi siłę gry o ok. 100-150 pkt rankingowych.

arkoski napisał:
A zeby systematycznie trenowac to trzeba miec:
(..)
2. Checi
(..)

Przedewszystkim to trzeba mieć chęci, a wtedy i czas się znajdzie Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
jania
Hetman
Hetman


Dołączył: Oct 04, 2003
Posty: 893
Skąd: PSZCZYNA!!!

PostWysłany: Sob Sty 17, 2004 12:33 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Kazdy szachista ma chęci tylko gożej z czasem Smile Confused
_________________
"Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Strona 1 z 8

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Przyjaciele: • PZSZach, Szachy • Warszawska Szkoła Reklamy • Strony internetowe, druk, dtp