w której znany mistrz szwedzki dr Torsten Relfsson rozgromił wschodzącą gwiazdę szwedzkich szachów ale młodego wtedy jeszcze 18-letniego Allana Nilssona.
Co ciekawe , to nie Relfsson , jako pierwszy zastosował ten gambit.60 lat wcześniej grał tak słynny Niemiec Max Lange:
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 302 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 8:44 pm Temat postu:
Jak na zaskoczenie przeciwnika to super bo przy szachownicy nic nie wymyślisz, im szybsze tempo tym bardziej wydajny, tyle tylko że musisz go znać na pamięć
Moje podejście do gambitu królewskiego jest czysto subiektywne i wynika z charakterystyki gry w nim prowadzonej już od samego początku.Totalne otwarcie skrzydła królewskiego przy słabym rozwinięciu figur , plus to , co mnie drażni najbardziej - pion "bruździciel" na f4 wspomagany kolegami z "g" i "h" to już zbyt wiele , bym miał na własne życzenie wplątać się już na starcie w awanturę , której skutki mogą być opłakane jeżeli okaże się , że przeciwnik ma gambit obkuty nawet minimalnie lepiej bo jak słusznie wspomniałeś , to jeden z tych debiutów , którego trzeba uczyć się na pamięć.Myślę też , że jeżeli w paru miejscach gambitu królewskiego można sobie pozwolić na lekką niedokładność , to zdecydowanie bardziej ze strony czarnych.
Masz jednak w zupełności rację.Gambit królewski , jak zresztą wiele innych gambitów (nie dotyczy gambitu Relfssona i jemu podobnych) może być świetnym elementem zaskoczenia i bronią w walce z "nie obkutymi" a czym szybsze tempo , tym większe szanse gambitującego.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Pon Lut 25, 2008 12:00 am, w całości zmieniany 1 raz
A ja czasami grywam gambit królewski, ale tylko ze słabszymi i eksperymentalnie. Nigdy nie zagram w 2. f4 ... bo tam sie jednak gra zbyt ostro. Poza tym nie mam ochoty uczyć sie na pamiec G. Królewskiego, Cunninghama, Muzio - Polerio i tej reszty. Jak spytałem o tym wariancie, to kilka postów wyzej spytałem was co sądzicie o jednym z wariantów gambitu szkockiego z przejściem na północny. Czy to wg was dobry start dla białych? I jeszcze jedno - postarajcie sie za bardzo nie offtopowac Jakby co to mam do was kilka pytan o gambicie królewskim, ale to w innym dziale, bo chya taki jest. Zajrzyjćie tam, a jak takiego nie ma to zaraz stworze z ankietą.
Grając ze słabszymi graczami często powstaje wariant: 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.d4 exd4 4.Sxd4 Sf6 5.Sxc6 bxc6 6.e5 He7 7.Gf4, znalazłem tylko jedną partię z taką kontynuacją, bo raczej wszyscy grają 7.He2. Dlatego mam pytanie czy 7 posunięcie Gf4 to błąd, czy tylko niedokładność? I jak myślicie jaka jest najlepsza kontynuacja dla czarnych? Bo ja grywam 7...Sd5 a potem następuje 8.Gg3 albo rzadziej 8.Hd2. Gdyby ktoś chciałby przeanalizować tą pozycję to miłej zabawy .
Strata tempa przez białe, piona na b2 też można brać (po Gg3 Hb4+). f4 nie jest wiele lepsze, bo trudno obronić piona na e5. He2 to tak naprawdę jedyny sensowny ruch, a przynajmniej Emms nie widzi innego . Tragedii wprawdzie nie ma, ale to czarne mają przewagę, i tyle.
Przy okazji:
Cytat:
Grając ze słabszymi graczami często powstaje wariant
Wyszło, że wariant gra ze słabszymi graczami _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Chodziło mi o to, że często grając czarnymi napotykam na 7.Gf4, i zazwyczaj ten ruch wykonują słabsi (gracze z niższym rankingiem).
No więc atakujesz gońca skoczkiem i zyskujesz tempo, a piona na b2 możesz brać bez ryzyka. Oto komentarz Emmsa z książki Starting Out: The Scotch Game:
Cytat:
7. Qe2 $1 {White follows
suit, protecting the e5-pawn, breaking the pin and thus forcing Black to move
the knight. In truth this move is virtually forced:} ({Following} 7. Bf4 $6 {
Black can gain vital time by attacking the bishop with} Nd5 $1 {and following}
8. Bg3 {Black could even contemplate grabbing a pawn with} Qb4+ 9. Nd2 Qxb2 {.}
) (7. f4 {
looks fairly natural, but then Black can pursue his attack on the e5-pawn with}
d6 {. This more or less forces} 8. Qe2 {but after exchanges White is will be
left with an extremely vulnerable pawn on e5, for example} dxe5 9. Qxe5 ({or}
9. fxe5 Ng4) 9... Qxe5+ 10. fxe5 Ng4 11. Bf4 Bc5 $1 {(threatening ...Nf2)} 12.
Be2 Rb8 $1 {and now} 13. b3 {is met by} Bd4 {while 13 h3 is answered by 13...
Ne3, with Black having a clear plus in either case.})
P.S.
Teraz dopiero sobie uzmysłowiłem, na co mi odpowiedziałeś. Zrobiłeś błąd gramatyczny i wyszła bzdura (pomylenie podmiotów); starałem się nie czepiać zbyt bezpośrednio, bo potem chłopaki na mnie napadają, to wszystko _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Na życzenie poohera kopiuję z wątku o hiszpańskiej (proszę o nieusuwanie tam):
pooher napisał:
szkocka - teraz trudno cokolwiek powiedzieć, ale to chyba jakieś uproszczenia i czarne mogą grać swoje.
acidity napisał:
Szkocką parę razy zagrasz, zrobisz analizę, zaglądniesz do książki i rozstrzygająca powinna być faktyczna siła gry.
Jednym z kilku głównych wariantów jest wariant Miesesa, który jest bardzo ostry i w przypadku 9.b3 po 8...Ga6 i 9.Sc3 po 8...Sb6 współczesnej teorii jest dużo (w czym udział miał Kasparow). Mniej krytyczne, choć też ostre, są odpowiednio 9.g3 i 9.Sd2. Można oczywiście ominąć główne warianty ruchami 6...Ne4 i 6...Nd5 (zamiast 6...He7), ale nie są uważane za zbyt dobre.
Wariant 4...Gc5 jest już dużo spokojniejszy (białe odpowiadają 5.S:c6 lub 5.Ge3), ale tak naprawdę łatwy do grania jest tylko 4...Sf6 5.Sc3, tyle że czarnymi możesz trafić na 5.S:c6 (Mieses). _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach